Dr Tadeusz Syryjczyk
WypowiedziOkres powstawania i uchwalania przez rząd, sejm ustaw, które były potrzebne dla rozbudowy III Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego ja pamiętam z czasów swoich, kiedy właśnie byłem członkiem rządu, posłem, pełniłem inne funkcje, w ramach których się temu przysłużyłem w okresie rządu Jerzego Buzka, wtedy Uniwersytet Jagielloński podszedł do problemu w ten sposób, że uczynił jakby dodatkowy jubileusz 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu, jego obudowy w roku 2000 i z tego powodu wystąpił do rządu i do władz o zrealizowanie programu, który by zwiększył jego możliwości dydaktyczne i naukowe i zrealizował ideę, która już od dawna tam kiełkowała budowy III Kampusu. Uniwersytet za I Kampus uważał to Śródmieście Krakowa, te budynki, które są w środku, drugim Kampusem był obszar w rejonie ulicy Reymonta i Al. Trzech Wieszczów i Parku Jordana gdzie były instytuty zbudowane w latach 60-tych, trochę już starsze budynki, które dzisiaj ulegają przebudowie, tam była matematyka, fizyka, biologia, chemia, nauki o ziemi, w każdym bądź razie Uniwersytet potrzebował nowych terenów. Te nowe tereny właśnie znajdowały się na Ruczaju i tam postanowiono utworzyć III Kampus, który by pozwolił na rozwój niektórych wydziałów. Jako pierwszy to była biologia molekularna, jako ostatni, niedawno uruchamiany, to był wydział chemii w nowym swoim budynku gdzie się mógł przeprowadzić. Ten program wtedy powstawał. Ja się z nim zetknąłem po raz pierwszy gdy Rektor Koj zaprosił niektórych posłów, między innymi pamiętam Posła Kracika do siebie na Uniwersytet i wyłożył tą koncepcję programu wieloletniego rozbudowy Uniwersytetu związanego z jubileuszem 600-lecia odtworzenia i namawiał nas do tego żebyśmy mu pomogli w zorganizowaniu poparcia tego projektu. Wtedy sytuacja była taka, że z Krakowa mieliśmy z jednej strony Ministra Edukacji Pana Handke, absolwenta Uniwersytetu, profesora AGH, Wiceministrem ds. Nauki był Jerzy Zdrada, był Pan Kazimierz Barczyk poseł i zarazem wtedy sekretarz Komitetu Społecznego Rady Ministrów, więc w sumie mieliśmy sporo osób w kręgu rządowym. Ja wtedy pełniłem funkcję Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej, posła na Sejm, a oprócz tego, o czym mniej trochę wiadomo, byłem wiceprzewodniczącym Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów to znaczy w zastępstwie Balcerowicza prowadziłem obrady tego Komitetu od czasu do czasu, a ponadto sam wchodziłem w skład jakby takiego gospodarczego kierownictwa rządu w wyniku takiego usytuowania. Wtedy muszę powiedzieć, że przede wszystkim udało się nam pozyskać współpracę wszystkich posłów z Krakowa, właściwie był to czas, który dzisiaj wydaje się być czymś niebywałym, bo wtedy pomimo różnic politycznych i pomimo tego, że była dość ostra opozycja między Unią Wolności a ówczesnym PSL, pomiędzy mną, a posłem Pękiem to wtedy właśnie na te tematy rozmawialiśmy ze sobą i zarówno posłowie ówczesnej lewicy jak i posłowie dość radykalnego wtedy PSL, dziś już poza PSL jak Pan Poseł Pęk i inni przystąpili do współpracy, to znaczy nie było problemu, że nie możemy współdziałać w tym zakresie i każdy z nich w swoim klubie przeprowadził jakby dyskusję na ten temat, w kierownictwie klubu parlamentarnego swojego i uzyskał wsparcie dla tej inicjatywy. W ten sposób jakby niektórzy narzekali na to, że lobby krakowskie powstało, ale nie było to nic nadzwyczajnego, bo w tym czasie np. posłowie Śląska bardzo ściśle współpracowali ze wszystkich partii, zbierali się systematycznie, z Krakowa tak dobrze nie było, aczkolwiek ówczesny wojewoda i Marszałek Sejmiku, wtedy jeszcze takiego ograniczonego Sejmiku bo nie było samorządu wojewódzkiego, ale był samorząd gminy i pewien organ doradczy istniał na poziomie województwa, oni wszyscy zbierali posłów po to żeby im przedstawić wspólne problemy, ale ta współpraca istniała i muszę powiedzieć, że ja też prowadziłem rozmowy z posłami różnych ugrupowań, żeby wykształcić taką, miałem po temu tytuł, byłem Wiceprzewodniczącym Unii Wolności, partii współrządzącej z AWS, więc w sumie się nam udało jakby osiągnąć takie zrozumienie dla tego projektu. Wiadomo, że w każdym klubie istnieje lobby różnych ośrodków, miast, tu udało się zebrać wokół Krakowskiego Uniwersytetu, wokół UJ dość szerokie poparcie ze zrozumieniem dla faktu, że jego znaczenie jest ponadregionalne. Drugi taki problem to jest zawsze uchwalenie programów wieloletnich. Wiadomo zawsze, że taka rozbudowa Uniwersytetu czy niektóre przedsięwzięcia wymagają zapewnienia finansowania przez wiele lat po to żeby miało sens ich zaprojektowanie, zaprogramowanie i żeby ta realizacja nie była taka, że w kolejnym budżecie będzie mniej pieniędzy. To była zmora Polski w okresie oszczędnościowych budżetów, które miały miejsce po roku 1989, bo wtedy mieliśmy wysoki stan zadłużenia, deficyt budżetowy, galopująca inflacja i wtedy przyjął się zwyczaj bardzo rygorystycznego traktowania budżetu państwa i unikania zobowiązań wieloletnich, bo sytuacja nie była tak stabilna jak jest dzisiaj i nie było pewności czy rok przyszły nie przyniesie istotnego zmniejszenia dochodów. I wtedy jakakolwiek ustawa, która gwarantowała finansowanie wieloletnie była kulą u nogi, niektórzy się nawet śmiali, że urzędnik Ministerstwa Finansów to tak jak jezuita przysięga wierność Papieżowi to urzędnik Ministra Finansów przysięga, że nigdy nie doradzi swojemu szefowi, aby podpisał cokolwiek co dotyczy finansowania więcej niż rocznego. I to rzeczywiście tak było. Ja pamiętam utarczki różne, wieloletnie właśnie programy, z reguły to one właśnie były uchwalane na zasadzie takiej, że jest program, ale program polityczny czy organizacyjny, natomiast finansowanie to będzie według rocznych ustaw budżetowych. Nigdy w zasadzie takiej gwarancji pełnej na wiele lat nie było. To oczywiście z punktu widzenia różnych programów merytorycznych było olbrzymią taką przeszkodą, nie dawało poczucia pewności. Tutaj dawało z jednej strony poczucie stabilności budżetu państwa, ale z punktu widzenia konkretnych przedsięwzięć to raczej zwiększało ryzyko i niepewność co właściwie będzie za chwilę. A więc to był taki powód, dla którego było dość ważne przekonanie ówczesnego Ministra Finansów Wicepremiera Balcerowicza i Premiera Jerzego Buzka do celowości tego programu i trzeba powiedzieć, że pomimo, że obaj pochodzili ze środowisk akademickich, które miały także swoje potrzeby z Warszawy czy ze Śląska jak Prof. Buzek to jednak przychylili się. Ja pamiętam, że byłem jednym z inspiratorów właśnie wizyty Premiera Balcerowicza w Uniwersytecie, dłuższej wizyty, w której mógł się zapoznać w sposób spokojny z całokształtem tego przedsięwzięcia. I tą drogą doszliśmy w końcu do tego, że została przyjęta ustawa przez Komitet Społeczny, przez Radę Ministrów, potem przez sejm i ta ustawa weszła w życie i otwarła drogę do budowy III Kampusu. Później jeszcze ona była przedłużana w pewnym momencie, to już poza moim udziałem i moją świadomością, bo to był chyba rok 2008, w każdym razie faktem jest, że program 10-letni stał się programem 15-letnim i finansowo trochę większym w rezultacie tych zmian, bo zakończenie nastąpiło właśnie w roku ubiegłym, kiedy otwarto ostatni Wydział na Kampusie III, to był właśnie nowy gmach Wydziału Chemii. Tam się pomieściły w międzyczasie oprócz tej biologii molekularnej także matematyka, szereg wydziałów UJ tam znalazło swoje miejsce, ale pamiętam, że właśnie ten Kampus jakby dał oddech Uniwersytetowi bo mógł z pewnej ciasnoty i ze starych niedostosowanych do tej pracy budynków się wyprowadzić, a także opuścić budynki, które były nowoczesne w roku 60-tym, ale później to raczej nie za bardzo, na ogół były dość ciasno budowane, najoszczędniej i nie były przyjemne w eksploatacji. A więc w sumie tak to wyglądało, myślę, że taka refleksja jest taka, że był to czas dość bezprecedensowego zgromadzenia jednak współpracy wszystkich sił z Krakowa żeby ten projekt przeprowadzić, zdobycia dla niego poparcia w partiach politycznych, ogólnopolskiego poparcia i był to pewnie jeden z nielicznych wieloletnich programów jakie wtedy uchwalono, bo teraz to się zdarza częściej dlatego, że sytuacja budżetowa nie jest już tak napięta i śmielej można sobie poczynać z uchwalaniem zobowiązań wieloletnich. Ale wtedy ja nie potrafię powiedzieć czy był to ewenement, ale na pewno była to rzadka sytuacja, w której ustawa przewidywała finansowanie wieloletnie i została przyjęta i dawała pewne poczucie pewności i gwarancji, że pomimo przeróżnych późniejszych zmian politycznych projekt będzie realizowany.
Rok 2018, część V