Janusz Tomaszewski
WypowiedziWracając trochę do historii bo trudno jest mówić mi o dniu dzisiejszym Kampusu Uniwersyteckiego w Krakowie, ale moje początki z informacją o Kampusie sięgają 1998 roku. Byłem wtedy Przewodniczącym Komitetu Społecznego Rady Ministrów, moim człowiekiem, który jakby zajmował się tymi wszystkimi sprawami był Pan Minister Kazimierz Barczyk. On wtedy wniósł na posiedzenie Komitetu Społecznego projekt dotyczący dotacji z okazji 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego pierwszych środków na budowę tego Kampusu, a później było w przygotowaniu przez ten Komitet Społeczny, przez Pana Barczyka projekt ustawy, która wprowadzona w 2000 roku i ona jakby regulowała już sprawy inwestycji dotyczącej Kampusu. To było na tamten czas bardzo trudne przedsięwzięcie dlatego, że mieliśmy reformę administracyjną, reformę służby zdrowia, reformę dotyczącą jeszcze górnictwa, tych zmian była ogromna ilość, każda reforma to pieniądze. I tu nagle dodatkowe środki na Kampus Uniwersytecki, a pamiętać trzeba, że państwo musiało dbać o wszystkie uniwersytety, a nie tylko o ten, który nosi tą koronę na głowie, który jest jeden z najstarszych i najpiękniejszych uniwersytetów Jagielloński. Ale udało się tutaj Panu Ministrowi przekonać mnie i później cały Komitet Społeczny, a więc weszło to na Radę Ministrów i to był jakby ten pierwszy gwóźdź do tego sukcesu, że zaczęło nabierać to dynamiki w tym wszystkim. Po raz pierwszy też na ten Komitet Społeczny, pamiętam to do dziś, zaproszono i Rektora wtedy Uniwersytetu Jagiellońskiego i Biskupa Pieronka co było rzadkością bo w tamtych czasach nie było takiego zwyczaju zapraszania na obrady poszczególnych czy rektorów, czy prezesów spółek czy innych takich różnych oficjeli. A więc to był jeden jedyny wyjątek przynajmniej za czasów, kiedy ja byłem w rządzie. To na pewno też bardzo dobrze wpłynęło później na naszą wspólną, jakby popieranie tego wniosku wspólne, który złożył Pan Minister Barczyk, ułatwiło nam przekonanie wielu. W tamtym czasie tak jak powiedziałem zawsze brakowało pieniędzy na wszystko, przekonać mnie do niektórych rzeczy było dosyć trudno dlatego, bo zdawałem sobie sprawę i byłem dosyć mocnym realistą, że nie wszystko co się chce możemy zbudować i na wszystko dać pieniądze. Ale przekonywała mnie przede wszystkim inwestycja w młodych ludzi, tak jak Uniwersytety w Krakowie, tak jak Uniwersytet Medyczny w Łodzi, tak jak jeszcze parę innych rzeczy starałem się wspierać tylko dlatego, że widziałem, że dzięki tym inwestycjom powstaną duże ośrodki, dzięki którym polska młodzież zostanie bardzo dobrze, osiągnie wysoki poziom edukacyjny i będzie mogła stanąć w szranki z wieloma przeciwnościami przy różnych zmianach, będziemy mogli dogonić Europę, takich ludzi po prostu nam jest szalenie potrzeba na dzień dzisiejszy. Nie tylko wtedy, ale i dzisiaj, więc stawianie na młodzież dla mnie wtedy było szalenie ważnym elementem w tych rzeczach, do których żeśmy dążyli. Powiem tak, w Kraskowie za często nie bywam akurat, to jest może dlatego, że praca, życie rodzinne, nagle cztery wnuczki, same kobiety, więc to powoduje, że człowiek nie ma wiele czasu żeby zwiedzać kraj, ale przez Kraków przejeżdżam często, bywam też w niektórych, mam kilku przyjaciół w Krakowie, których odwiedzam i zawsze im powtarzam, że zobaczcie ten Kampus to jest przez takiego faceta, który się nazywa Barczyk i tutaj mieszka i on mnie przekonał do tego - i wtedy poszły pieniądze pierwsze. I myślę, że wielu z nich - dzisiaj to oni znają już tę historii - ale przedtem to tak pytali, a kto to, ja mówię to ten, który dzisiaj jeszcze działa w samorządzie krakowskim, ten, którego macie tu na wyciągnięcie ręki. A więc myślę, że jest człowiekiem rozpoznawalnym, myślę, że dzisiaj wiedzą o nim kto to dokładnie.
Rok 2016, część I