Jerzy Boruta
WypowiedziZaczęło się to właściwie tak jak przyjechał do mnie do biura Pan Poseł Stanisław Kracik i bardzo mnie prosił czy bym się podjął jakiejś współpracy z Panem Prof. Kojem, który był Rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego w sprawie budowy Kampusu, żeby pomóc jakoś zorganizować początek. I oczywiście mieliśmy takie piękne spotkanie na Uniwersytecie Jagielloński i od tego się właściwie zaczęło. W pierwszej kolejności przygotowaliśmy wiele rzeczy do pierwszych obiektów, pierwszych kompleksów nauk biologicznych, które miały jakieś główne założenia urbanistyczne, które były wcześniej przemyślane przez profesorów i w pierwszej kolejności było stworzenie kompleksu nauk biologicznych. Na terenie trzech Kampusów opracowałem wszystkie programy funkcjonalno-użytkowe i byłem zarządzającym Kampusem. Polegało to na tym, że oprócz programu funkcjonalno-użytkowego, który opracowałem we współpracy z wieloma osobami na terenie Uniwersytetu i inżynierów to sprawdzałem wszystkie dokumentacje, które były robione, projekty budowlane, wykonawcze i potem nadzorowałem realizację, czyli to był pełny zakres taki od pierwszego budynku do ostatniego. Pierwszy obiekt był najtrudniejszy, to był kompleks nauk biologicznych, a właściwie taki obiekt Instytutu Biologii Molekularnej, który wspólnie właściwie z naukowcami tworzyliśmy jak mają wyglądać te laboratoria, jak mają, jakie badania będą prowadzone, jakie instalacje były prowadzone. Tak, że na bazie tych doświadczeń i doświadczeń jeszcze takich dwóch świetnych fachowców w tym zakresie czyli Prof. Froncisza i seniora budowy to spędziliśmy wiele, wiele dni nad tym, praktycznie codziennie było spotkanie kilkugodzinne, żeby stworzyć takie elementy, które by potem w przyszłości można było zrealizować i one służyły wielolatkom, żeby można było tak w trakcie zmian technologicznych czy zmian w pracach badawczych żeby zawsze służyły te pomieszczenia i te urządzenia swoim celom. I to nam się udało, pierwszy obiekt Biologii Molekularnej, potem Zespół Dydaktyczno-Biblioteczny z bardzo dużą salą wykładową, olbrzymią salą, największą na Kampusie, potem jeszcze z kilkoma salami, następnie był kompleks Instytutu Zoologii, Instytut Geografii, Instytut Geologii, Instytut, Wydział Matematyki i Informatyki, Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej i szereg jeszcze takich innych elementów, instytutów, które zostały potem wpięte w cały układ Kampusu. Profesorowie byli świetnymi ludźmi, właściwie nie było żadnych problemów w trakcie realizacji, od samego początku do samego końca, czyli to jest właściwie prawie 20 lat. Proszę sobie wyobrazić, że każde pomieszczenie, które było tam założone robiliśmy takie karty pomieszczeń i pialiśmy co w tym pomieszczeniu ma być, jakie mają być instalacje, jakie mają być urządzenia, jakie parametry fizyczne, akustyczne, mikrobiologiczne itd., to była ogromna praca wielu ludzi. Właściwie to jest pierwszy Kampus w Polsce, który obejmuje całość zagadnienia, wszystkich elementów, które stanowią począwszy od biologii molekularnej, po fizykę, po matematykę, zoologię, biologię, to jest właściwie wszystko poza jakimiś elementami humanistycznymi. Trudno jest zaprojektować obiekt taki, który spełnia wszystkie wymagania. Inaczej wygląda praca obiektu biurowego gdzie właściwie są pomieszczenia, urządzenia i instalacje czy przemysłowego, a inaczej zupełnie przebiega proces inwestycyjny czyli projektowanie, realizacja, wykonanie, sprawdzenie i zarządzanie takimi obiektami, które są nietypowe, niepowtarzalne, każde pomieszczenie jest inne, każdy zakład jest inny, każda katedra jest inna, w każdej katedrze czy w każdym zakładzie pracy są wytwarzane inne elementy i inne urządzenia. Tak, że to jest bardzo trudne zagadnienie. Właściwie staramy się zawsze tworzyć takie rozwiązania, które będą służyły wielu latom, przez wiele lat można było je wykorzystywać bez jakichś istotnych zmian. I to jest wszystko wykonane, jest bardzo uniwersalne, można pewne elementy, szczególnie w laboratoriach, zmieniać, przerabiać bez naruszania konstrukcji obiektu, bez naruszania jakichś istotnych instalacji. Już widać przecież przez ta ponad, pierwsze obiekty były wykonane 15, 16 lat temu, nic się tam nie dzieje, wszystko jest dobre, wszystko dobrze funkcjonuje. Każdy element musi być, każdy projekt, każdy element budynku musi być dobrze przemyślany, praktycznie musi zawierać szereg takich elementów, które by służyły ludziom przez wiele lat. Taki mamy np. Collegium Maius pierwsze czy Collegium Novum. Poza tym jeszcze jest szereg elementów takich uzupełniających, które są na Kampusie, jest świetna przestrzeń, drogi komunikacyjne, zieleń, jest możliwość przestrzeni, jeżeli się wyjdzie z budynku to ten Kampus żyje, tam jest mnóstwo ludzi, tego już nie ma w tej chwili na Uniwersytecie tutaj w Krakowie, na I Kampusie. Praktycznie można powiedzieć, gdy się wejdzie do budynku głównego to jest jakaś cisza, a tam jest ruch, mnóstwo się dzieje. Tak to wygląda na dzień dzisiejszy. Tak, że Kampus był niezbędne potrzebny. Pierwszym obiektem kompleksu nauk biologicznych to był Pan inż. Fikus z Poznania, który wygrał konkurs architektoniczny, w następnych obiektach to była firma z Katowic, bardzo, może największe obiekty wykonywał Pan Krzysztof Kiędra z Krakowa ze świetnym zespołem architektów, on wykonywał najtrudniejsze obiekty, Wydział Chemii, Wydział Fizyki, najtrudniejsze obiekty były wykonane w Krakowie, tak samo Wydział Matematyki i Informatyki, który też był wykonany w Krakowie przez Pana inż. Manckiego, jeszcze jeden duży obiekt to jest Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej te przez Pana Kiędrę wykonywany, właściwie większość kubatury, można powiedzieć, że 70 % kubatury to było przez Pana inż. Kiędrę. Realizacja Kampusu stworzyła wyśmienite warunki dla pracy studentów. Tak, że w tej chwili, nie wiem aktualnie ile tam studentów przebywa, ale myślę, że kilkanaście tysięcy codziennie, jest świetna komunikacja z Krakowem też zrobiona dla Kampusu, a poza tym jest szereg jeszcze innych obiektów, które zostały włączone do Kampusu, np. Międzynarodowe Centrum Promieniowania Synchrotronowego, polski synchrotron, który też nadzorowałem to i robiłem założenia też jest na terenie Kampusu i on właściwie służy naukowcom z dziedziny fizyki, chemii, właściwie z biologii, tak, że jestem naprawdę wdzięczny losowi, że mnie wybrał w tym okresie, byłem bardzo wdzięczny, że pracowałem z takimi ludźmi jak Tadeusz Skarbek, który był Kanclerzem, Panią Teresą Kozerową, która była szefem inwestycji, właściwie ci ludzie jakoś tak to tworzyli, te zespół, że było przyjemnie pracować. Miałem do czynienia z Panem Barczykiem czy z Panem Kracikiem na samym początku, wiele konsultacji przeprowadzali, przecież oni, z takich notatek jeszcze pamiętam, które przeglądałem gdzie tworzyli ten program wieloletni, to było coś do tej pory niezwykłego w Polsce, to było trudno przeforsować. Pamiętam ile czasu przepracował Pan Prof. Ziejka, który jeździł do Warszawy, Prof. Skarbek czy Prof. Froncisz, właściwie oni w tym zespole Froncisz, Skarbek, Ziejka i tych dwóch panów czyli Kracik i Barczyk właściwie można powiedzieć, że oni stworzyli to. Ostatnie programy tworzyliśmy właściwie przez kilka nocy na Uniwersytecie, w gabinecie Pana Tadeusza Skarbka i potem okazało się, że on nie może wydać nam tyle pieniędzy ile potrzebujemy. To założono, że będzie program tylko dadzą nam 600 mln na 600-lecie. Siedzieliśmy tutaj też zmartwieni trochę i w końcu jakiś pomysł poszedł do głowy, my nie możemy obniżyć wielkości tego Kampusu bo się nie da, to było dobrze przemyślane, nie da się obniżyć kosztów bo to też jest wszystko przemyślane, myśmy naprawdę bardzo rzetelnie, bez żadnych jakichś cudów, tylko żeby zmieścić się w kosztach rzetelnie, wpadliśmy na pomysł, że podzielimy to na dwa etapy. Pierwszy etap to będzie 600 mln na 600-lecie, a reszta to będzie drugi etap. I w tym drugim etapie wykonaliśmy fizykę, chemię, zoologię, geologię i wszystko się udało. Mieliśmy szereg różnych kontroli, wszystko wypadało pozytywnie, wszystko było dobrze zrobione, praktycznie żadnych uwag, żadnych pokontrolnych inny nie było. Była taka pierwsza uwaga bardzo ciekawa bośmy wymyślili w pierwszym obiekcie Biologii Molekularnej, że zrobimy - co nie było jeszcze w Polsce znane - BMS-y, pełna obsługa inteligentnego budynku. Przywiózł te dane Prof. Froncisz ze Stanów Zjednoczonych, chodzi o oszczędność energii w obiekcie. I zrobiliśmy to, uruchomiliśmy po dwóch latach, jest kontrola NIK, wielka awantura, że około 1,8 mln zł przeznaczyliśmy na coś, co nikt nie wie o co chodzi. Ale zaczęliśmy liczyć i co się okazało, że po dwóch latach eksploatacji to się na zwróciło i było zalecenie, proszę zrobić na wszystkich obiektach, powtórzyć na wszystkich obiektach. I to zrobiliśmy, cały pomysł był tak wymyślony, że wszystkie obiekty są złączone w jeden system uniwersalny, nie żaden firmowy, że każda wtyczka pasuje zawsze i do dzisiaj to świetnie zdaje egzamin, to jest rozszerzane, to jest kilkanaście tysięcy punktów automatyki w każdym jednym obiekcie, co regulują wymianę powietrza, temperaturę, wilgotność, energię elektryczną, oszczędności energii elektrycznej tyle ile jest potrzeba. Ja jestem związany z Kampusem, jak tylko była możliwość to wyjeżdżam samochodem, przejeżdżam, mam wjazdówki, pochodzę, odwiedzę profesorów, znajomych, tak, że cały czas jestem w kontakcie. Radzimy sobie co zrobić lepiej, co jeszcze ewentualnie nowego zastosować, współpracujemy na bieżąco, nie ma tygodnia żeby nie współpracować z Kampusem, pomagać, radzić profesorom, zawsze wspólnie dochodzimy do najlepszych rozwiązań.
Rok 2018, część VII