Józef Lassota
WypowiedziBudowa III Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego, najstarszej polskiej uczelni, przecież już niedługo będzie 700 lat ma swoją długą, bogatą historię. Jeszcze w latach 90-tych Uniwersytetu Jagielloński myśląc o budowie nowego Kampusu kupował tereny pod przyszły Kampus, tereny, które dzisiaj już rzeczywiście są zabudowane, a pamiętam to bardzo dobrze bo pełniąc funkcję Wicewojewody Krakowskiego w latach 1991-1992, a później Prezydenta Miasta Krakowa w latach 1992-1998 miałem ten bieżący kontakt z władzami uczelni, zresztą również miasto w miarę tych możliwości, które miało pomagało w tych sprawach formalnych. Tak więc zaczynając od skupywania terenów pod Kampus dzisiaj tereny pięknie zagospodarowane, poprzez później starania, ogromnie starania o uzyskanie środków, bo przecież zakup terenów to jest tylko pierwszy etap. Uniwersytet Jagielloński nie dysponował kwotami, które pozwalałyby na budowę nowego Kampusu, ale tak dobrze złożyło, że Pan Kazimierz Barczyk, który zawsze był zaangażowany w sprawy miasta, w sprawy lokalne, jeszcze w Radzie Miasta Krakowa jako Przewodniczący Rady Miasta Krakowa na początku odrodzonego samorządu, a później był ministrem w rządzie Jerzego Buzka, był sekretarzem Komitetu Społecznego Rady Ministrów, później doradcą Premiera i Pan Kazimierz Barczyk, który po rozmowach, po zauważeniu również tego ogromnego problemu, który ma Uniwersytet z władzami uczelni rozpoczynając od Prof. Aleksandra Koja, z władzami uczelni rozpoczął batalię, ogromną batalię o to żeby uzyskać środki budżetowe, państwowe na budowę Kampusu. Trzeba powiedzieć, że te starania wcale nie były łatwe bo wtedy nie było środków unijnych, nie było tego zewnętrznego zasilania, a środki na inwestycje w naukę, w uczelnie polskie były na bardzo niskim poziomie. A więc podejmowanie decyzji takich żeby na budowę jednego Uniwersytetu, najwspanialszego polskiego Uniwersytetu przeznaczyć ogromną kwotę bo początkowo była mowa o jednym miliardzie złotych, to po prostu dla niektórych była to rzeczy niewyobrażalna, ale dzięki takiej zdolności, takiej umiejętności właśnie Pana Kazimierza Barczyka z udziałem władz uczelni powoli skutecznie przekonywał najpierw w rządzie poszczególnych ministrów, a ponieważ miał bardzo dobry kontakt z Premierem bo przecież był później doradcą, więc spotykał się praktycznie co kilka dni z Panem Premierem, przekonał również Pana Premiera Buzka, ażeby taką deklarację złożył. I na uroczystościach jubileuszowych w roku 2000 Premier Jerzy Buzek zadeklarował, że będą środki budżetowe na budowę Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ale od tej deklaracji do decyzji wcale nie było łatwo bo przez kilka miesięcy przy oporze, ogromnym oporze początkowym i w rządzie i w również trzeba powiedzieć, że niektóre polskie uczelnie, szczególnie Poznań był tu taką, stawiał sprawę, że przecież to nie może być tak żeby jedna uczelnia otrzymywała środki, które właściwie są równe całemu budżetowi na inwestycje w uczelnie polskie, ale skutecznie, powoli przekonywał i doprowadził do tego, że najpierw Komitet Społeczny Rady Ministrów przyjął na swoim posiedzeniu taką decyzję, postulat, następnie udało się, że przy oczywiście aktywnym udziale również Premiera Buzka rząd przyjął taką, przyjął projekt, najpierw wpisanie do budżetu, a później przez przygotowanie przez Pana Kazimierza Barczyka projektu ustawy o przeznaczeniu środków na Kampus Uniwersytetu przyjął również projekt ustawy. Tu trzeba powiedzieć, że bardzo sprytnie to zostało wykorzystane właśnie to 600-lecie Odnowienia Uniwersytetu bo trzeba było znaleźć takie dobre hasło, które by było chwytliwe i przekonywujące i właściwie takie, które by nie dawało argumentów innym, którzy nie byli chętni na przeznaczenie takich pieniędzy. Otóż Pan Kazimierz Barczyk wymyślił hasło, ponieważ to jubileusz 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu, wymyślił hasło 600 milionów na 600-lecie. I to funkcjonowało już później w normalnym obiegu, nie tylko tym formalnym, oficjalnym, ale również takim medialnym i udało się, udało się, że w 2001 roku rząd przedstawiając projekt ustawy do sejmu, a trzeba powiedzieć, że w sejmie też nie było tak łatwo, ale udało się przekonać, że sejm przyjął taką ustawę, 600 mln na 600-lecie w ciągu 10 lat. To była wówczas kwota, która imponująco wyglądała i rzeczywiście była imponująca. To pozwoliło Uniwersytetowi rozpocząć prace i inwestycja powoli, ale systematycznie posuwała się do przodu, co nie oznaczało, że oczywiście sprawa jest załatwiona, bo przecież jeszcze, jak wiadomo, że przy takich inwestycjach zawsze są różne rodzaju problemy, kłopoty i jest tak, że zawsze tych środków później braknie. Ja pamiętam, bo byłem posłem w latach 1997-2001, pamiętam te starania, które były czynione przez Pana Kazimierza Barczyka, który nas wszystkich bardzo angażował do tego przedsięwzięcia i to lobby krakowskie, które rzeczywiście utworzyło się zarówno w sejmie jak i senacie dla niektórych było takim niezbyt miłym, bo trudno było argumentować, może nie przeciwnikom, ale takim niechętnym przekazywaniu tych środków, trudno było naleźć argumenty, że Uniwersytetowi, najstarszej polskiej uczelni w sytuacji, kiedy trzeba rozbudować Uniwersytet, trzeba ten Kampus budować nie należy przyznać środków. A więc udało się. Powstawały kolejne obiekty, Kampus rósł, ale oczywiście okazało się, że brakło tych środków i znowu aktywność Pana Kazimierza Barczyka doprowadziła do tego, że sejm w konsekwencji przyjął zwiększenie środków na Kampus i ten Kampus zbliża się już do finału. Ja mogę powiedzieć tak, może na zakończenie, że tak mi się skojarzyło, że kiedy królowa Jadwiga przeznaczyła swoje klejnoty na Uniwersytet Jagielloński na powstanie, założenie tego Uniwersytetu to Pan Kazimierz Barczyk przeznaczył również swoje klejnoty, bo tymi klejnotami były i są u niego te cechy, które on ma, które po prostu jego starania, jego zaangażowanie, jego umiejętność przekonywania, jego takie nie odpuszczanie sprawy nawet w sytuacjach, które wydawałyby się beznadziejne czasem musi przeczekać tak jak kiedyś parę miesięcy musiał czekać żeby w rządzie się to wyklarowało bo nie było podejmowanych żadnych decyzji, tak potrafi pilnować sprawy do końca i to jest jeden z tych najwspanialszych przykładów tego sukcesu, chociaż trzeba powiedzieć, że również i inne, aktualnie przecież Centrum Muzyki to jest również głównie jego dzieło, ale myślę, że dzisiaj rozmawiamy o Uniwersytecie, więc zostańmy na tym, że Pan Kazimierz Barczyk swoje klejnoty również przeznaczył dla Uniwersytetu. To lobby krakowskie, które doprowadziło do tego, że w efekcie udało się uzyskać te ogromne środki koordynowane przez Pana Kazimierza Barczyka, ale to akurat tak się szczęśliwie złożyło że w samym rządzie było kilku wiceministrów, ministrów z Krakowa, żeby wymienić przecież Pana Prof. Mirosława Handke, Ministra Edukacji, który przecież miał pod sobą tą całą dziedzinę, był Edward Nowak Wiceminister, był Pan Wiceminister Kopeć, był Bachleda-Curuś, a więc w rządzie było z kim iść do przodu, a również przecież w sejmie wszystkie środowiska, które były reprezentowane z Małopolski włączyły się bardzo aktywnie. Oczywiście dzisiaj trudno wymieniać wszystkich posłów czy senatorów, ale przecież Stanisław Kracik, bardzo aktywny poseł, który włączał się też bezpośrednio, a więc z posłów był Kazimierz Chrzanowski z SLD, byli posłowie z AWS, a więc wszystkie środowiska bardzo mocno optowały za tym. Ja pamiętam takie może troszkę zabawne, ale przypominam sobie, kiedy była dyskusja o tych środkach to wszyscy z Małopolski chcieli zabrać głos, nie było takiej możliwości, ale każdy chciał pokazać, że mu zależy na tym, zależy na tym wspaniałym przedsięwzięciu. A więc mówię lobby krakowskie miało swoją bazę, bardzo dobrą bazę, a miało swojego lidera, więc udało się. Kampus, który powstał w Pychowicach również potrzebował infrastruktury. I tu miasto, które od początku było zaangażowane w pomoc w powstawanie tego Kampusu bardzo dużo zainwestowało w infrastrukturę zarówno początku były jeszcze na moich czasów, ale później Pan Prezydent Andrzej Gołaś, który oficjalnie zadeklarował budowę komunikacji czy szybkiego tramwaju, dróg itd., cała ta infrastruktura, której nie widać bo jest pod ziemią to jest udział miasta. Ten udział miasta to się liczy w wielu milionach złotych. A trzeba powiedzieć, że chociaż dzisiaj Kampus jest skończony, Kampus w tym zakresie, który był zaplanowany jest skończony, to jednak w dalszym ciągu potrzebne jest całe to otoczenie Kampusu czyli infrastruktura rekreacyjno-sportowa bo przecież to jest ogromna rzesza młodzieży i pracowników tego Kampusu, a więc planowany jest jeszcze basen, planowane są obiekty sportowe, boiska, to wszystko jeszcze jest przed nami i jestem przekonany, że Uniwersytet przy pomocy również obecnych polityków czy przyszłych polityków poradzi sobie z tym, czego serdecznie życzę tym bardzie, że mieszkam obok Kampusu w Pychowicach. Podejście do tego żeby konsekwentnie i skutecznie doprowadzić do zabezpieczenia tych środków oprócz tego dobrego hasła 600 mln na 600-lecie to trzeba było jeszcze cały czas myśleć o tym jak się zabezpieczyć na przyszłość, na następne lata, bo przecież taka inwestycja trwa wiele lat, planowano 10 lat. A więc normalnie zadania budżetowe, zadanie inwestycyjne wchodzi do budżetu, wpisywane jest w budżecie na dany rok i oczywiście następne lata wcale nie mają zapewnionego finansowania. W tym przypadku Pan Kazimierz Barczyk przygotował projekt ustawy, ustawy, która jest najwyższym aktem prawnym, ustawy, która zabezpieczała finansowanie budowy Kampusu przez 10 lat, a więc nie mógł już Minister Finansów powiedzieć, że nie da pieniędzy bo nie ma pieniędzy. Trzeba by było zmieniać ustawę, a to wcale nie jest takie proste, zmiana ustawy. Wówczas nie było takie proste bo wtedy poważnie podchodzono do aktów prawnych jakim jest ustawa. A więc ta ustawa zmuszała, właściwie wymuszała na Ministrze Finansów, na rządzie coroczne przeznaczanie środków. I tak jak początkowo planowano, że będzie to potrzebne około miliard złotych, w efekcie ustawa mówiła pierwsza o 600 mln to jednak w końcu okazało się; że te środki przekroczyły miliard złotych bo to rzeczywiście była taka ocena i prawidłowa ocena i to jest tak, że jeśli już wydano 600 mln zł to później łatwiej już było uzyskać kolejne kilkaset milionów żeby dokończyć inwestycję. A więc udało się, jest inwestycja skończona. Uniwersytet Jagielloński poprzednio nie miał własnego zaplecza potrzebnego, a więc wynajmował w kilkudziesięciu miejscach swoje pomieszczenia dydaktyczne, badawcze co oczywiście kosztowało również bardzo dużo. Dzisiaj w tym jednym miejscu w Kampusie jest około 20 tys. studentów w jednym miejscu, więc ta możliwość takiej integracji, możliwość skuteczniejszego działania jest znacznie korzystniejsza. A ustawa, która była przyjęta to był taki ewenement, tego normalnie się nie praktykowało, to była pierwsza rzecz, którą udało się przeprowadzić w ten sposób, że zablokowano wszystkich niechętnych na następne lata, niechętnych tej inwestycji, temu przedsięwzięciu, właściwie może nie tyle temu przedsięwzięciu co niechętnych przeznaczeniu środków na tą inwestycję, bo przecież mamy takie przykłady różne, chociażby z F16, że można do tego różnie podejść czy chociażby zakup ostatnio helikopterów, kiedy można w każdej chwili tą sprawę, przyjdzie nowy minister i może ją zlikwidować, są tego konsekwencje oczywiście, więc ta przezorność i Opatrzność, która nad tym przedsięwzięciem czuwała pozwoliła na wymyślenie takiego sposobu, który był pewny na następne 10 lat.
Rok 2018, część V