Kazimierz Barczyk
Wypowiedzi
W latach 1997-1999 byłem Sekretarzem Stanu w Kancelarii Premiera Jerzego Buzka, a następnie do końca kadencji, do 2001 roku doradcą Premiera. Przez cały okres od 1997 roku do 2001 roku byłem również sekretarzem w Zarządzie Krajowym Ruchu Społecznego Akcji Wyborczej Solidarność, któremu to Zarządowi przewodniczył Premier Jerzy Buzek i na co tygodniowych posiedzeniach w Kancelarii Premiera spotykaliśmy się dla omawiania najważniejszych spraw, które dotyczyły wówczas kierowania państwem. W posiedzeniach uczestniczył również Przewodniczący Solidarności Marian Krzaklewski. To były narady i spotkania kierownictwa politycznego, które przygotowywało kierunki reform państwa i przesądzało o głównych działaniach w istocie rządu i parlamentu we współpracy oczywiście z parlamentarzystami, z klubem parlamentarnym Akcji Wyborczej Solidarność, który liczył prawie 230 osób, koalicjantem była Unia Wolności. Ale dla tej notacji szczególnie skoncentruję się na wspomnieniach współuczestnika wydarzeń związanych z budową Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Sprawa ta była dla mnie bliska i oczywista z uwagi na fakt, że byłem absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego, z czego byłem zawsze dumny i kochałem, szanowałem moją Alma Mater. Jako Przewodniczący Rady Miasta Krakowa I kadencji po pierwszych wolnych demokratycznych wyborach w Polsce, a zarazem i w Europie Środkowowschodniej i w strefie komunistycznej wystąpiłem z listem otwartym do Prezydenta Rzeczypospolitej rządu, sejmu i senatu 12 marca 1993 roku? I wówczas apelowałem, za 7 lat, w roku 2000 upłynie sześć wieków od odnowienia Akademii Krakowskiej. Akademia powołana została wolą Kazimierza Wielkiego, a dzięki darowi królowej Jadwigi, która cały swój prywatny majątek przeznaczyła na potrzeby Akademii, uczelnia odrodziła się w roku 1400 za ofiarowane przez nią klejnoty. Jednocześnie przypomniałem, że na 500-lecie Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego ówczesny Rektor Stanisław Tarnowski powołał 15 lat przed tym jubileuszem komitet honorowy w skład, którego wszedł również sam cesarz Franciszek Józef. I to było preludium z mojej strony i wprowadzenie, można powiedzieć, na rynek publiczny, do sfery publicznej, do opinii publicznej sprawy Uniwersytetu Jagiellońskiego w imieniu Rady Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa na forum ogólnopaństwowe. Sam również nie na tą skalę, to będzie trochę żart, ale w tym samym roku wraz z moją małżonką Anną razem przekazaliśmy dla Fundacji Uniwersytetu Jagiellońskiego na stare pieniądze półtora miliona złotych, mam w tym segregatorze również podziękowanie Prof. Stanisława Hodorowicza, późniejszego prorektora za taki skromny dar. Wówczas Uniwersytet zbierał złotówki, ówczesne miliony, od prywatnych darczyńców, od firm, ponieważ było bardzo, bardzo skromnie. Będę korzystał z tego segregatora i relacjonował, jako współuczestnik tych wydarzeń ówczesne ważne momenty, które znajdują odzwierciedlenie w tych dokumentach. Bardzo ważną rzeczą było, że w 1997 roku po wstępnych moich rozmowach z Panem Premierem Jerzym Buzkiem, Wicepremierem Januszem Tomaszewskim, który przewodniczył Komitetowi Społecznemu Rady Ministrów i jeszcze z pozostałymi ministrami, z ministrem Handke, gdy zorientowałem się, że mój pomysł żeby zmierzać do uchwały rządu na jubileusz 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego, że taka uchwała miałaby rangę ważną symbolicznie, ale również i realnie, ponieważ należało się liczyć, że przy okazji takiego jubileuszu może być dar ze strony rządu dla Uniwersytetu Jagiellońskiego i wypadałoby na pewno na taki jubileusz z dobrym darem przyjechać, darem dotyczącym Kampusu. I w tej sytuacji jesienią 1997 roku umówiłem się z Panem Rektorem Prof. Aleksandrem Kojem na rozmowę. Tej pierwszej rozmowie towarzyszył jego zastępca Prof. Franciszek Ziejka. I wówczas wyłożyłem moje propozycje mówiąc, że widzę sens i konieczność przygotowania uchwały rządu po to żeby inwestycje Uniwersytetu Jagiellońskiego uzyskały wsparcie z budżetu centralnego. Panu Rektorowi Aleksandrowi Kojowi to się bardzo spodobało i powiedział, znakomicie, to będę w pełni popierał Pana propozycje i będę chętnie współdziałał w tym, w czym mógłbym pomóc żeby przedłożyć niezbędne materiały do pozytywnego rozpatrzenia. Prorektor Franciszek Ziejka polonista, filolog był tą sytuacją troszkę zdenerwowany nawet, bo zaczął zgłaszać swoją obawę, mianowicie to, o co zabiegał sam żeby wybudować drugie skrzydło Biblioteki Jagiellońskiej zaczął uważać, że może to być zagrożone, że po prostu, jeśli rząd zadeklaruje inwestycje w związku z Kampusem Uniwersyteckim to na pierwszy plan wejdzie jakaś inwestycja na terenie Kampusu, a na dalszy plan odsunięta zostanie sprawa budowy drugiego skrzydła Biblioteki Jagiellońskiej, co było dla niego najważniejszym zadaniem. Uspokajałem go, że jeżeli będzie uchwała rządu polskiego, która obejmie patronatem budowę inwestycji związanych z 600-leciem Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego to rzeczą oczywistą jest, że Biblioteka będzie na 100 % - drugi etap zrealizowany, ale będzie dodatkowe dobro, nowe inwestycje na terenie Kampusu, które będą śladem i prezentem z okazji tego jubileuszu, bo przecież okazało się, że gdy kilkadziesiąt lat wcześniej był jubileusz 600-lecia założenia Uniwersytetu Jagiellońskiego obchodzony w 1964 roku to ówczesne władze wybudowały przy tej okazji małe, co prawda Collegia na terenie II Kampusu, matematykę, fizykę, chemię, biologię, ale jakieś budynki, niewielkie, ale na ówczesną skalę pomagające powstały i można i należało oczekiwać, źe będzie również, co najmniej podobna skala daru rządowego na taki jubileusz. Trochę uspokoiłem Prorektora Ziejkę, ale najważniejszy był Rektor oczywiście i Rektor zdecydowanie opowiedział się za tym, że tak, będzie pomagał w tym, co ja będę na forum rządowym przygotowywał i bardzo zapalił się do tego, jako wielki orędownik idei Kampusu Uniwersyteckiego zapalił się do tej propozycji widząc w tym szanse, że te pola zielone w rejonie Pychowic, poza obrzeżami właściwie Krakowa mają szansę przekształcić się kiedyś, rozpocząć przekształcać się w Kampus Uniwersytecki, bo dla niego punktem odniesienia były kampusy amerykańskie, które zlokalizowane były poza miastem i to był kompleks gdzie żył Uniwersytet w sposób autonomiczny. I umocniony tymi chęciami, tym zainteresowaniem Rektora Aleksandra Koja zintensyfikowałem swoje działania przygotowawcze w rządzie. I właściwie, jako Sekretarz Komitetu Społecznego Rady Ministrów praktycznie organizowałem prace tego komitetu, to była połowa Rady Ministrów, wszyscy resortowi ministrowie z szeroko rozumianych nauk społecznych wchodzili w skład tego Komitetu, Przewodniczącym był Wicepremier Janusz Tomaszewski, Wiceprzewodniczącą Minister ds. Ustrojowych Teresa Kamińska, był oczywiście Minister Edukacji Narodowej Minister Handke, Minister Zdrowia Maksymowicz. W składzie Komitetu Społecznego Rady Ministrów była również Pani Minister Joanna Wnuk-Nazarowa, krakowianka, a także Minister, Przewodniczący Komitetu Badań Naukowych Wiszniewski z Wrocławia czy też Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wicepremier Janusz Tomaszewski. I w składzie Komitetu Społecznego Rady Ministrów była również druga połowa rządu, ale w randzie wiceministrów, Minister Finansów, Minister Infrastruktury, Transportu, a więc ci, którzy zarządzali sferą bardziej ekonomiczną, gospodarką. I po uzyskaniu zapewnień Wicepremiera Janusza Tomaszewskiego, z którym najbliżej współpracowałem na bieżąco, który był również w Zarządzie Krajowym Ruchu Społecznego AWS, ale szczególnie po rozmowach z Panem Premierem Jerzym Buzkiem rzecz stała się i po jego aprobacie kierunkowej, rzecz stała się już coraz bardziej realna. Nakłoniłem Pana Premiera Jerzego Buzka, aby w maju 1998 roku przyjechał do Krakowa szczególnie na Uniwersytet Jagielloński, maj jest miesiącem kolejnego małego corocznego jubileuszu Uniwersytetu Jagiellońskiego, bo przecież 12 maja jest święto Uniwersytetu Jagiellońskiego i wtedy Uniwersytet i świat nauki żyje kolejną rocznicą założenia Uniwersytetu Jagiellońskiego. I Pan Premier Jerzy Buzek wtedy spotkał się z Panem Rektorem Prof. Aleksandrem Kojem, to była wizyta w Uniwersytecie Jagiellońskim i w związku z tym to było bardzo dobre, bardzo ważne spotkanie i zarówno Pan Premier był zachwycony wizytą jak i Pan Rektor Prof. Aleksander Koj, bo właściwie można powiedzieć, że umówiliśmy się wstępnie na to, że otwiera się zielone światło dla rozpoczęcia inwestycji na terenie Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ale to było pierwsze pstryknięcie dla zielonego światła i ja mogłem drążyć dalej i głębiej tę sprawę w ramach rządu. Oczywiście żeby mieć mocniejsze wsparcie doprowadziłem też do wizyt w Uniwersytecie Jagiellońskim Wicepremiera Janusza Tomaszewskiego i Wicepremiera Balcerowicza, który odpowiadał za finanse do tego żeby wygłosił wykład w Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego i można powiedzieć, że dwaj wicepremierzy, jeden szef Komitetu Społecznego Rady Ministrów, drugi szef Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów po wizycie Pana Premiera również weszli w tę sprawę w sposób symboliczny przynajmniej i wyrazili zainteresowanie sprawami Uniwersytetu przed jubileuszem, ale później jeszcze Minister Zdrowia Maksymowicz był, pozostali ministrowie również przyjeżdżali do Uniwersytetu, Kraków atrakcyjne miasto, Uniwersytet Jagielloński również atrakcyjny, dobrze się pokazać, poznać, porozmawiać, to dla kogoś spoza Krakowa, dla każdej osoby publicznej w Polsce była to i jest nadal bardzo atrakcyjna sprawa żeby pokazać się przyjacielem Uniwersytetu, żeby ewentualnie dać sygnał życzliwego zainteresowania przynajmniej. I wykorzystałem tę wizytę Pana Premiera Jerzego Buzka, wicepremierów i już 28 maja napisałem do Pana Prof. Aleksandra Koja, jako Sekretarz Komitetu Społecznego Rady Ministrów, nawiązując do prezentacji i wstępnych rozmów przeprowadzonych podczas majowych wizyt w Uniwersytecie Prezesa Rady Ministrów Jerzego Buzka oraz wicepremierów Janusza Tomaszewskiego i Leszka Balcerowicza na temat projektowanych jubileuszowych inwestycji rozwoju Uniwersytetu uprzejmie proszę o pilne nadesłanie na mój adres Sekretarza Komitetu Społecznego Kancelarii Premiera 65 kompletów materiałów dotyczących wniosku o inwestycję centralną III Kampus Uniwersytetu Jagiellońskiego i rozpatrzenie tego projektu wstępnie przewiduję na posiedzeniu Komitetu Społecznego w terminie 17 czerwca. Proszę, zatem Pana Rektora o zarezerwowanie w tym dniu czasu celem zaprezentowania wniosku na forum Komitetu. Z wyrazami szacunku, podpisałem się pod tym wstępnym zaproszeniem. Pan Rektor niezwłocznie przy pomocy Kanclerza Uniwersytetu Tadeusza Skarbka przygotował komplet materiałów, każdy minister go otrzymał, rozesłałem również do wszystkich szefów urzędów centralnych, tak żeby każdy był w tych konsultacjach międzyrządowych, wewnątrz rządowych zorientowany, o co walczymy, dokąd zmierzamy. Tak, że ten scenariusz mój uzyskał duże przyspieszenie, bo już można powiedzieć miałem karty od Rektora i mogłem je rozdawać, całą talią w tej sprawie występować. Potwierdził to Pan Premier Tomaszewski, który wspierał te działania i w dniu 1 lipca 1988 roku było posiedzenie Komitetu Społecznego Rady Ministrów, w którym uczestniczył między innymi Pan Prof. Aleksander Koj Rektor Uniwersytetu, Prorektor, ale także jeszcze był Rektor Papieskiej Akademii Teologicznej i również Prof. Andrzej Zoll, który był Przewodniczącym Rady Legislacyjnej przy Premierze i co jakiś czas bywał w Kancelarii Premiera w tej roli - jako profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, z którym działałem w ramach Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych "Solidarności" w czasach solidarnościowych oczywiście i autorytet w ówczesnym czasie również i dla Premiera, zaprosiłem go na to posiedzenie Komitetu Społecznego Rady Ministrów. Generalnie zasadą było, że nikogo, żadnej ze stron nie zaprasza się nigdy na posiedzenia Komitetu Społecznego Rady Ministrów ani na posiedzenia rządu. Po prostu to była autonomiczna praca tych 10 ministrów z Komitetu Społecznego Rady Ministrów oraz pozostałych wiceministrów i przedstawicieli instytucji, którzy stanowili ten mały rząd, Komitet Społeczny Rady Ministrów. Ale również z uwagi na Uniwersytet Jagielloński, na taki miły temat jak uczcić jubileusz 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego w tej sprawie ta zasada została złamana i było dodatkowo miło na posiedzeniu Komitetu Społecznego Rady Ministrów, rektorzy nie wiedzieli, że to jest tak wielkie wyróżnienie, ja im to powiedziałem oczywiście później, natomiast nikt z ministrów nie protestował, ale wdaliśmy się w miłą rozmowę, bo to były jeszcze bardzo ogólne kwestie. Ale nastąpiło po tym kierunkowe, wstępne wsparcie. Ja przygotowałem projekt uchwały i ten projekt uchwały został przyjęty, ponieważ w bardzo dobrej relacji byłem ze wszystkimi ministrami, wiceministrami, w tym kilku było również wiceministrów krakowskich, ale też generalnie byłem jedną z ważnych osób w ramach Ruchu Społecznego Akcji Wyborczej Solidarność, w Zarządzie Krajowym sekretarzem, blisko Premiera i Ministrem w Kancelarii Premiera w związku z tym miałem dużo większą swobodę od wielu innych do działania. I ten projekt uchwały został przyjęty w całości - "Uniwersytet Jagielloński, najstarsza polska uczelnia wyższa, jest dobrem całego narodu. Uniwersytet Jagielloński umiejętnie łączy tradycje z nowoczesnymi kierunkami badań i metodami dydaktycznymi. Obchody jubileuszu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego, które przypadają na 2000 rok powinny nabrać wymiaru europejskiego i przypomnieć światu osiągnięcia polskiej nauki i kultury. Komitet Społeczny Rady Ministrów po zapoznaniu się z programem imprez jubileuszowych oraz inwestycji rozwojowych, budowy nowego Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego udziela im poparcia. Komitet Społeczny Rady Ministrów rekomenduje Radzie Ministrów ujęcie inwestycji rozwojowej, budowy nowego Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego w ramach projektu budżetu państwa na 1990 rok z uwzględnieniem koniecznego zaangażowania środków pozabudżetowych". I tutaj przekroczyliśmy po raz pierwszy rubikon już tak konkretnie, bo za tym była szansa, że pojawią się w budżecie pieniądze na pierwszy obiekt w Uniwersytecie Jagiellońskim. W Uniwersytecie Jagiellońskim zorientowano się, że to już jest na dobrej ścieżce sprawa, że nie tylko pola zielone na terenie Kampusu, ale również można myśleć o zagospodarowaniu terenu i za jakąś tam kwotę niewielką, na dzisiejsze pieniądze za milion złotych może by, wybudowano trochę większy barak, jako pierwszy budynek na terenie Kampusu, ale otworzyła się droga do dużej inwestycji za kilkadziesiąt milionów złotych na rozpoczęcie pierwszego dużego obiektu nauk biologicznych dla Kampusu. Pan Rektor Prof. Aleksander Koj już 6 lipca 1998 roku napisał do mnie: Szanowny Panie Ministrze, pragnę Panu gorąco podziękować za wszechstronną pomoc i wsparcie w przygotowaniu prezentacji obchodów inwestycji jubileuszu Uniwersytetu Jagiellońskiego na posiedzeniu Komitetu Społecznego Rady Ministrów zakończonego podjęciem stosownej uchwały. Z pewnością ułatwi to dalsze zabiegi o wprowadzenie do planu inwestycji centralnych oraz przygotowanie programu. W dniu 2 lipca poinformowałem Senat UJ o przebiegu posiedzenia KSRM i wynikających stąd wnioskach. Jednocześnie wystosowałem pismo do Premiera Jerzego Buzka z zaproszeniem na inaugurację nowego roku akademickiego w dniu 1 października, kopia w załączeniu. Chciałbym jeszcze dodać, że jesteśmy wszyscy bardzo wdzięczni za serdeczne przyjęcie przez Pana Ministra w dniu 1 lipca. Proszę pamiętać, że zarówno w Uniwersytecie Jagiellońskim jak i Collegium Rektorów Szkół Wyższych Krakowa ma Pan życzliwych przyjaciół. Łączę wyrazy szacunku Aleksander Koj. I faktycznie potwierdzaliśmy w ten sposób konkretne zdarzenia, pozytywne, dobre zdarzenia, co dodatkowo mobilizowało mnie i Pana Rektora do tego żebyśmy tą drogą dalej szli. Z uwagi na to, że to było budowanie fundamentów dla budowy Kampusu 600-lecia Odnowienia tak bardziej szczegółowo mówię, bo po prostu odwołuję się do tych dokumentów, które tutaj mam i one potwierdzają, jaka była dynamika też tej sytuacji, ale później, kilka miesięcy później, 28 października 1998 roku pan Rektor pisze do mnie też. Szanowny Panie Ministrze po powrocie z zagranicy zastałem Pana list z niezwykle miłą wiadomością o wprowadzeniu do projektu budżetu państwa i wykazu inwestycji centralnych budowy III Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ta decyzja wieńcząca nasze długie starania i zabiegi nie byłaby możliwa bez Pana ogromne zaangażowania, porady i stałego wsparcia. Chciałbym Panu Ministrowi bardzo serdecznie podziękować za nieustającą życzliwość i konsekwentne działanie na rzecz Uniwersytetu, zostaną one z pewnością docenione przez całą naszą społeczność akademicką. Oczywiście będziemy wdzięczni za dalsze rady i wspieranie naszych planów rozbudowy i rozwoju Uniwersytetu, ale w tej chwili chcę przede wszystkim przekazać naszą wielką radość i uznanie dla Pana działalności. Łączę wyrazy szacunku. Mówię więcej i przytaczam fragmenty ówczesnej naszej korespondencji z Panem Rektorem Aleksandrem Kojem, ponieważ Rektor Wojciech Nowak, obecny Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego powiedział mi kilka miesięcy temu, że obecnie w Uniwersytecie Jagiellońskim, co druga osoba z Uniwersytetu uważa, że jest współautorem budowy Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego. W związku z tym bardziej szczegółowo przypominam te zapisy, te dokumenty. Na zakończenie swojej kadencji w 1999 roku Pan Rektor Aleksander Koj napisał jeszcze do mnie jedno pismo. "Wielce Szanowny Panie Pośle, w związku z zakończeniem kadencji 1996-1999 Rektorów szkół wyższych chciałbym gorąco podziękować Panu za współpracę i częstą obecność w murach Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jestem Panu szczególnie wdzięczny, że jako Przewodniczący Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski i Sekretarz Komitetu Społecznego Rady Ministrów okazał Pan wiele zrozumienia i życzliwości naszej uczelni. Bez Pańskiego bezinteresownego zaangażowania i promocji Uniwersytetu program jubileuszowy inwestycji rozwojowej byłby daleki od realizacji. Jeszcze raz dziękuję za okazaną pomoc, życzę Panu wielu sukcesów w działalności na rzecz naszego kraju i regionu oraz wszelkiej pomyślności. Proszę Państwa następca Rektora Koja Prof. Franciszek Ziejka kontynuował te działania, bo weszliśmy już na dobrą drogę, na dobrą ścieżkę i również miłe słowa skierował w imieniu swoim oraz Senatu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zwracam się do Pana z gorącą prośbą o wsparcie naszych starań dotyczących wprowadzenia budowy nowego III Kampusu na listę inwestycji o skróconym czasie realizacji. Dzięki dotychczasowemu ogromnemu Pańskiemu zaangażowaniu rozpoczęła się w tym roku budowa pierwszego kompleksu budynku kompleksu nauk biologicznych. Zgodnie z wpisem w tegoroczną ustawę budżetową jest to pierwsze zadanie pierwszego etapu inwestycji pod nazwą III Kampus Uniwersytetu Jagiellońskiego. Całość inwestycji przedstawiona jest w załączonych materiałach. W projekcie budżetu państwa na rok 2000 na kontynuację budowy III Kampusu proponowana jest kwota 30 mln. Przy takim poziomie finansowania ukończenie budowy III Kampusu nastąpiłoby za około 30 lat. Dlatego bardzo proszę Pana o pomoc." Oczywiście włączyłem się w te działania i podjęliśmy działania na rzecz dalszego kontynuowania tej sprawy. Przygotowałem projekt uchwały Rady Ministrów, bo uchwała Komitetu Społecznego Rady Ministrów to jest można powiedzieć uchwała połowy rządu, rekomendująca dla rządu. I projekt uchwały z początkiem 2000 roku, w której zobowiązuje się Ministra Finansów do uwzględnienia w projektach ustaw budżetowych w latach 2001-2010 budowy III Kampusu Uniwersytetu, jako inwestycji wieloletniej. Ale musieliśmy poczekać jeszcze trochę na tę uchwałę, do jesieni 2000 roku, bo po prostu czas biegł i nie było w tej sprawie jakiejś zdecydowanej jedności w rządzie, a raczej byli tacy, którzy zgłaszali bardzo radykalny protest wokół tej sprawy. 19 września 2000 roku napisałem do Pana Rektora Ziejki. W ostatnich dniach zaprosiłem do Krakowa Ministra Finansów dr Jarosława Bauca przede wszystkim dla omówienia dalszego finansowania III Kampusu. Minister Finansów zapowiedział zmiany w sposobie finansowania poprzez kontrakty regionalne, co ma również znaczenie dla Uniwersytetu i to jest, to była rzecz, która mogła być trudna. Jednocześnie piszę, że w załączeniu przedkładam projekt uchwały w sprawie udzielenia poparcia i pomocy Uniwersytetowi przez rząd Rzeczypospolitej, który omówiłem z Panem Premierem Jerzym Buzkiem z prośbą o przedstawienie uchwały rządu w dniu 1 października 2000 roku, w dniu inauguracji roku akademickiego, a więc w czasie jubileuszu, w czasie już kluczowych chwil jubileuszu, gdy zaproszono wielu gości z całego świata. Ale Minister Finansów nie odpuszczał. 26 września 2000 roku do Komitetu Społecznego Rady Ministrów Pani Podsekretarz Stanu Halina Wasilewska-Trenkner z Ministerstwa Finansów napisała: "Mimo uznania Uniwersytetu Jagiellońskiego, jako dobro całego narodu i wysokiej oceny jego wkładu w wielowiekową tradycję upowszechniania wiedzy budżet państwa w najbliższych latach nie będzie w stanie przeznaczyć dodatkowych środków na ten cel chyba, że kosztem już zrealizowanych innych przedsięwzięć inwestycyjnych. Zdaniem Ministra Finansów wydatki budżetowe zaprezentowane przez Uniwersytet Jagielloński powinny być uwzględnione w limitach wydatków ustalonych dla Ministra Edukacji Narodowej w kolejnych latach." Schodziliśmy z poziomu ogólnego do poziomu znowu wciskania naszego projektu do budżetu resortu Edukacji, którym kierował życzliwy dla tej sprawy Pan Minister Mirosław Handke, z którym byłem w znakomitej relacji, ale miał ograniczenia, bo po prostu veto Ministra Finansów w każdej sprawie było zazwyczaj nieodwołalne i wszyscy wiedzieli, że to jest po prostu bardzo, wręcz kaganiec dla wszystkich inicjatyw, wszystkich projektów uchwał, ustaw, pieniądze były skromne, nie było pieniędzy z Unii Europejskiej, w związku z tym budżet był bardzo napięty. Zbliżał się 1 października i na 27 września, o co prosiłem Pana Premiera Jerzego Buzka Komitet Społeczny Rady Ministrów zarekomendował projekt uchwały Rady Ministrów w sprawie udzielenia Uniwersytetowi Jagiellońskiemu poparcia i pomocy przez rząd Rzeczypospolitej. Tak, że 1 października Pan Premier Jerzy Buzek przyjechał z rekomendacją Komitetu Społecznego Rady Ministrów. Nie było jeszcze uchwały rządu, tylko ta połówka rządu podjęła taką pozytywną rekomendację i faktem jest, że na posiedzeniach rządu, w których ja uczestniczyłem, jako Sekretarz Komitetu Społecznego Rady Ministrów właściwie nigdy nie dochodziło do głosowania, jeśli któryś minister zgłaszał wątpliwość, zgłaszał sprzeciw to sprawa spadała z posiedzenia rządu do dalszego wydyskutowania, do dalszego przygotowania. I dotyczyło to każdej sprawy. Zdaje się raz tylko chyba było głosowanie w sprawie czy dla Kaszubów tabakę uznać za nikotynę, czy za inny produkt, który nie podlega ograniczeniom związanym z ograniczaniem palenia papierosów i nowymi przepisami, ponieważ to była część tradycji Kaszubów. Tak musiała być zgodność w rządzie i właściwie sprzeciw każdego ministra był blokujący dla projektów ustaw. Proszę Państwa, ale 1 października Pan Premier Jerzy Buzek ogłosił, że będzie finansowanie III Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zresztą już w 1999 roku były pierwsze pieniądze w budżecie, ale to była decyzja jednostkowa, również udało nam się wprowadzić do budżetu na rok 2000 pieniądze w budżecie za te dwa lata było ponad 70 mln zł na kompleks nauk biologicznych już wydatkowanych w ramach I Kampusu, ale to była ta pierwsza jaskółka i oczywiście należało liczyć, że na 2001 rok również będzie około 50 mln zł, bodaj 54 mln zł ostatecznie dla dokończenia tego pierwszego kompleksu nauk na terenie Kampusu (instytut Rektora prof. Aleksandra Koja). Ale to były te dawki coroczne, a nie było jeszcze gwarancji i długiej perspektywy. W związku z tym w tym czasie też przygotowywałem, pojawiła się myśl żeby przygotować projekt ustawy. I to dopiero byłaby gwarancja dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie było uchwały rządu, ale myśleliśmy o ustawie i to dopiero byłaby gwarancja. I po 1 października, gdy Pan Premier zadeklarował w Filharmonii Krakowskiej w obecności kilkuset rektorów z całego świata, parlamentarzystów, że będzie finansowanie, dalsze finansowanie Kampusu Uniwersytetu odpowiednie w tej sytuacji 4 października opracowałem, już miałem gotowy projekt ustawy w ramach, którego miliard złotych, dokładnie miliard sześćdziesiąt trzy miliony złotych to miały być łączne nakłady na finansowanie programu w cenach z roku 1999 w ciągu 10 lat. W tym 844 mln zł z budżetu państwa, około 200 mln zł miał dać wkład własny Uniwersytet Jagielloński. I taki był w tej sprawie wówczas ruch między innymi z mojej strony. I Pan Rektor Franciszek Ziejka 2 października w czasie inauguracji roku akademickiego już w ramach wewnętrznej inauguracji w Uniwersytecie Jagiellońskim wszyscy byliśmy dobrej myśli i w euforii i nawet stwierdził w ramach swojego wystąpienia, proszę pozwolić mi w tym miejscu podziękować Panu Posłowi Kazimierzowi Barczykowi za inicjatywę i pomoc w przygotowaniu projektu uchwały rządu w tej jakże ważnej dla nas sprawie. W związku z tym, jeszcze była mowa formalnie o uchwale rządu, ale 4 października w imieniny Franciszka poszedłem do Rektora z bukietem czerwonych róż, ale ważniejsze, że z projektem ustawy w tej kwocie na ponad miliard złotych z rozpisaniem na 10 lat. Był zachwycony tym i we dwójkę rozmawialiśmy i w tej swojej euforii stwierdził, powiedział, chodź, podejdź Kazimierzu tutaj do okna, tu jest pomnik Mikołaja Kopernika, obok wytniemy krzaki i zbudujemy dla ciebie pomnik. Ja powiedziałem, oczywiście Panie Rektorze Pan sobie żartuje, a ja mówię na poważnie, że będziemy walczyli o taki projekt ustawy. I faktycznie, i również ten projekt pojawił się, przekazałem do Kancelarii Premiera i dyrektor sekretariatu Premiera Krzysztof Gołaszewski do Pana Edmunda Wittbrodta Ministra Edukacji Narodowej napisał: Szanowny Panie Ministrze przekazuję w załączeniu według kompetencji pismo Pana Posła Kazimierza Barczyka zawierające projekt ustawy o ustanowieniu wieloletniego programu budowa jubileuszowa Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Otrzymuje Pan Jarosław Bauc Minister Finansów, Pan Maciej Musiał szef Kancelarii premiera, do wiadomości ja. To było pismo z 5 października, które już zaczęło funkcjonować wewnątrz Kancelarii Premiera i nabierało swojej, powoli, ale swojej mocy urzędowej. Ale jeszcze była batalia i walka o uchwałę rządu, bo zapowiedziana była uchwała rządu i była rekomendacja Komitetu Społecznego Rady Ministrów z 27 września, ale też o to zabiegałem, dopiero 31 października 2000 roku rząd podjął uchwałę numer 70/2000 w sprawie udzielenia Uniwersytetowi Jagiellońskiemu poparcia i pomocy przez Rząd Rzeczypospolitej Polskiej. Rada Ministrów postanawia, co następuje: "Uznając, że Uniwersytet Jagielloński jest dobrem całego narodu, doceniając jego wielowiekowe zasługi dla krzewienia wiedzy, postępu, rozwoju i badań w celu utrzymania przez Uniwersytet Jagielloński wysokiej rangi w świecie Rada Ministrów w 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu wyraża poparcie dla rozbudowy jego bazy naukowo-dydaktycznej. Rada Ministrów popierając inicjatywę z Uniwersytetu Jagiellońskiego zmierzającą do zwiększenia możliwości zdobywania wiedzy przez młodzież, a także rozszerzenia zakresu prowadzonych badań naukowych przez budowę III Kampusu deklaruje udzielanie Uniwersytetowi Jagiellońskiemu pomocy finansowej ze środków publicznych w zakresie niezbędnym do osiągnięcia tego celu do 2010 roku. Minister Edukacji Narodowej opracuje projekt ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego na lata 2001-2010 budowy III Kampusu." Czyli dopiero 31 października 2000 roku rząd powiedział, że Minister musi opracować projekt ustawy, a miał już od prawie miesiąca taki projekt ustawy i był w obiegu wewnętrznym. Czyli weszliśmy na nową już ścieżkę z drogi szybkiego ruchu na drogę ekspresową albo na autostradę, bo ustawa to już jest można powiedzieć budowa w takich warunkach autostrady, którą można bezpiecznie dojechać do celu. I 23 listopada 2000 roku Minister Edukacji Narodowej skierował do Sekretarza Rady Ministrów pismo: przekładając w załączeniu projekt ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego programu budowa Kampusu z uprzejmą prośbą o skierowanie pod obrady najbliższej Rady Ministrów (taki jak mój). Projekt był przedmiotem uzgodnień i zgodny z uchwałą Rady Ministrów, a więc 23 listopada 2000 roku Minister Edukacji Narodowej Wittbrodt, który był ministrem właściwie od jubileuszu po raz pierwszy pojawił się w Krakowie i miał styczność z tą sprawą, jako Minister Edukacji w przeddzień jubileuszu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego, bo wcześniej cały czas był Ministrem Edukacji Prof. Mirosław Handke były Rektor Akademii Górniczo-Hutniczej, który dotychczasowe prace do tego momentu wspierał bardzo aktywnie, te nasze działania i byliśmy w bardzo bliskiej współpracy. I projekt ustawy przewidywał, że planowane nakłady ze środków budżetu państwa na realizację programu wieloletniego np. w roku 2000 wynoszą 4 mln, w roku 2002 88, w 2003 też 88, ale to była tylko zapisana 3-letnia perspektywa przy założeniu, że to może być ten miliard złotych przy wkładzie 200 mln Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ale od tego momentu, pomimo, że jesteśmy na autostradzie, którą powinniśmy się szybko poruszać, pojawiły się schody mianowicie nastąpiła w istocie poważna cisza do końca kwietnia, jeśli idzie o publiczne, zewnętrzne jakieś informacje medialne, była cisza nad sprawą Kampusu Uniwersytetu, nikt nic nie pisał, ponieważ był czas oczekiwania. A czas oczekiwania był połączony oczywiście z naszą wewnętrzną pracą, z moją też aktywnością osobistą bardzo i zabiegami dalszymi, ale było pod górkę i 29 listopada 2000 roku ten mój projekt ustawy budowa Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego złożyliśmy ze Staszkiem Kracikiem do Marszałka Macieja Płażyńskiego, który był życzliwy dla sprawy Uniwersytetu i był w Krakowie też na moje zaproszenie, odwiedził również i Muzeum Armii Krajowej, którego radzie tego Muzeum przewodniczyłem, ale zebraliśmy podpisy co najmniej 15 posłów po to żeby ewentualnie przynaglić rząd żeby prace były w tym kierunku aktywizowanie. Ale 11 grudnia 2000 roku napisałem do Pana Premiera Jerzego Buzka: "Wielce Szanowny Panie Premierze, pomimo wielkiego osobistego zaangażowania Pana Premiera przedłużają się prace nad rządowym projektem ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego budowy Kampusu 600-lecia UJ, skierowany 28 listopada br. przez Radę Ministrów do rozpatrzenia przez Komitet Społeczny Rady Ministrów zalecenie opracowania przez Ministerstwo Edukacji Narodowej programu rozwoju nauki i badań. Pomimo zapewnień Ministerstwo Edukacji Narodowej nie opracowało do dnia dzisiejszego programu towarzyszącego ustawie dla Uniwersytetu. Uprzejmie proszę Pana Premiera o ponaglenie Ministra Edukacji Narodowej celem przedłożenia projektu ustawy wraz z programem na najbliższym Komitecie Społecznym Rady Ministrów w dniu 20 grudnia." W tej sytuacji grupa kilkudziesięciu posłów ze wszystkich ugrupowań złożyła w ostatnich dniach identyczny projekt ustawy do Marszałka Sejmu, który jest przepisanym projektem rządowym. To była forma presji. 12 grudnia 2000 roku napisałem do Pana Rektora Ziejki informując o tym i napisałem mu, że do dnia wczorajszego nie było jeszcze opracowania MEN pomimo kilkakrotnych zapewnień Ministra Wittbrodta i Jerzego Zdrady Profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, Wiceministra składanych mi wobec moich osobistych rozmów i interwencji. Szczęśliwie wczoraj dotarł do Kancelarii Premiera kilkunastostronicowy program prac przygotowany przez UJ. I piszę też, że Pan Premier Jerzy Buzek, rozmawiałem Ministrem aby skierował w trybie nadzwyczajnym projekt ustawy na posiedzenie Rady Ministrów, albowiem nie wpłynęły istotne uwagi do projektu. Ale też pomimo takiego włączenia się Pana Premiera jednak były blokady, np. Przewodniczący Komitetu Badań Naukowych Minister Wiszniewski powiedział, że absolutnie nie, Rektor Ziejka też cytował go w czasie ostatnich uroczystości jubileuszowych w tym roku, w czasie obiadu z udziałem Pana Premiera Buzka, iż powiedział wtedy Minister Wiśniewski, że absolutnie, po jego trupie ta ustawa będzie uchwalona. W związku z tym też ośrodek poznański konkurował bardzo istotnie i był zazdrosny i wpłynęło wiele różnego rodzaju uwag. Np. 18 stycznia 2001 roku Wiceminister w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, który był u Wicepremiera Longina Komołowskiego jego zastępcą, napisał do Ministra Zdrady, "niniejszym wyrażam zdumienie faktem przesłania mi opinii międzyresortowego zespołu do zaopiniowania programu wieloletniego budowa Kampusu 600-lecia datowaną 12 stycznia. Zastrzeżenia moje mają charakter formalny i merytoryczny, zostały zgłoszone w trakcie posiedzenia zespołu i powtórzone w formie pisemnej. I bez udokumentowania ich, będę się dalej sprzeciwiał. Z tych powodów nie mogę poprzeć przedłożonego projektu opinii. Jeżeli mimo braku uzgodnienia wewnątrz zespołu zostaną przedstawione, jako opinia pismo niniejsze proszę traktować, jako zdanie odrębne." I informacja do szefa Kancelarii Premiera po to żeby dotarło to do Premiera. W związku z tym wewnętrzne veto jednego z Wiceministrów przykładowo pokazuję, jak na piśmie to napisał. Ale przez ten czas pracował zespół, Pan Premier Buzek - ważna rzecz, 6 czerwca 2000 roku nastąpiło ważne wydarzenie - Unia Wolności, koalicjant Akcji Wyborczej Solidarność wyszła z rządu. Wicepremier Balcerowicz przestał być Wicepremierem, ministrowie z Unii Wolności nie byli już w rządzi, nie było już Tadeusza Syryjczyka, który był dla sprawy życzliwy, jako krakowianin, nie było Pani Minister Wnuk-Nazarowej, która była delegowana przez Unię Wolności, a jeśli pozostała dalej to już, jako taki niezależny minister, niedelegowany przez partię. I był rząd mniejszościowy Pana Premiera Jerzego Buzka Akcji Wyborczej Solidarność. Rząd mniejszościowy musiał tym bardziej stąpać po kruchym lodzie do końca 2001 roku, bo bez pozyskania wsparcia posłów, a AWS miał wtedy ich tylko ponad 200, a brakowało do 231 jeszcze trochę posłów, nie był pewny żadnej ustawy. I w tej sytuacji Pan Premier Jerzy Buzek powołał Ministra Kropiwnickiego, Prezesa Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, który był członkiem Komitetu Społecznego Rady Ministrów, z którym byłem w dobrej relacji też i który był życzliwy dla sprawy Uniwersytetu, jest naukowcem z Łodzi, w związku z tym rozumiał też te sprawy i stanął na czele międzyresortowego zespołu, który miał utrzeć stanowisko w tej sprawie i osiągnąć kompromis tak, aby nie było wewnątrz rządu sporu, żeby nie było blokady veta na posiedzeniu rządu. Ale 13 marca 2001 roku pisałem do Pana Rektora Franciszka Ziejki, informuję go, że Pan Premier otrzymał w ostatnich dniach kilka ekspertyz różnych resortów weryfikujących założenia finansowe wnioskujące, co jest generalnie korzystnym dla Uniwersytetu, jeśli mowa o koszcie budowy 1 m2. Te koszty były w stanach górnych, co bardzo denerwowało wielu, bo to był, jakby dzisiaj młodzież powiedziała ful wypas, jeśli idzie o projekt Kampusu, jego standard, jego koszt. A dla całego zaprezentowanego programu budowy Kampusu potrzebne są również przewidywane do tej pory nakłady finansowe. Pan Premier powiedział, że w ostatnich tygodniach otrzymał od rektorów polskich uczelni dziesiątki zapytań osobistych, pisemnych, kierowanych do ministrów i parlamentarzystów przy przeinwestowaniu w najbliższych 10 latach Uniwersytetu Jagiellońskiego nie odbędzie się kosztem pozostałych 100 państwowych wyższych szkół nie tylko z Poznania, Gdańska, Wrocławia, ale i Krakowa. Pan Premier pytał także czy władza i kadra naukowa Uniwersytetu dostrzegają z jednej strony obawy innych uniwersytetów o niedoinwestowanie, a z drugiej strony ogrom planowanych inwestycji, dla których był i jest nadal życzliwy na czele z pamiętną deklaracją 600-lecia Odnowienia, o której złożenie prosiłem Pana Premiera. I ten okres paru miesięcy można powiedzieć od października do 9 kwietnia to był taki czas, 9 kwietnia 2001 informowałem Rektora Prof. Ziejkę: W minionym tygodniu w środę rozmawiałem w Warszawie osobiście z Panem Premierem Jerzym Buzkiem o Kampusie. Pan Premier powiedział mi, że zaplanował urlop od 6 do 17 kwietnia. Wcześniej rozmawiałem z Wicepremierem Longinem Komołowskim, który ma przewodniczyć najbliższym obradom Rady Ministrów. Zgodnie z jego sugestiami dla dobrych losów ustawy powinna ona być rozpatrywana na posiedzeniu, które prowadziłby osobiście Premier Jerzy Buzek wobec możliwych głosów z innych ośrodków akademickich zarzucających przeinwestowanie UJ. W tej sytuacji w obu rozmowach poprosiłem Pana Premiera żeby projekt ustawy był rozpatrywany na poświątecznym posiedzeniu rządu i pod jego przewodnictwem dla spełnienia pamiętnej deklaracji 1 października. I faktycznie w projekcie porządku obrad Rady Ministrów na 24 kwietnia jest punkt 4, rozpatrzenie dokumentów wymagających rozstrzygnięć Rady Ministrów, projekt ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego budowa Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wnioskodawca Minister Edukacji Narodowej. Uzgodniono Komitet Społeczny Rady Ministrów, ale rekomendacja z rozbieżnością. Komitet Społeczny Rady Ministrów rekomendacja z zaleceniem. Komitetowi Ekonomicznemu Rady Ministrów przewodniczył wówczas następca Balcerowicza w Komitecie Ekonomicznym Wicepremier Janusz Steinhoff. W związku z tym posunęliśmy się znowu o krok i 23 kwietnia wydałem komunikat prasowy: z ogromną radością informuję, że podczas jutrzejszego posiedzenia Rady Ministrów, jako 4 punkt porządku obrad będzie realizowany projekt ustawy i dodaję, że do tej pory na inwestycje związane z Kampusem UJ wydatkowano ponad 100 mln zł, czyli poza projektem ustawy, to, co żeśmy wcześniej uzyskali. A później 30 kwietnia daję komunikat mój: z wielką satysfakcją informuję, że z dniem dzisiejszym Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy budowa Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego, rząd skieruje go pod obrady parlamentu, jako pilny celem uchwalenia w ciągu 10 tygodni. Pan Premier na moją prośbę o piątkowym posiedzeniu rządu przychylił się do nadania projektowi konstytucyjnej klauzuli pilny, inne nowe projekty nie mają dużych szans na uchwalenie w tej kadencji, bo rząd był mniejszościowy, a zarazem zostało już tylko parę miesięcy do końca kadencji. Konstytucja przewiduje, że jeśli jakiś projekt ustawy ważny ustrojowy generalnie ma pieczątkę pilny wówczas w ciągu 10 tygodni parlament ma obowiązek ten projekt rozpatrzyć i albo uchwalić albo odrzucić. Każdy projekt ustawy, który w tej dacie, nawet rządowy wnoszony w tym terminie miał minimalne zerowe szanse na uchwalenie w innych dziedzinach. Właściwie cykl legislacyjny w Sejmie, w Senacie trwa średnio, trwał wówczas średnio do roku. Półroczne terminy należały do rzadkości, chyba, że jakieś małe epizodyczne rozwiązania legislacyjne. I ucieszyliśmy się bardzo oczywiście z tego powodu, 2 maja 2001 roku Marszałek Sejmu Maciej Płażyński skierował go już do posłów. Ale w końcu kwietnia w dniu uchwalenia ustawy była jeszcze dramatyczna sytuacja. Ja wówczas doprowadziłem do tego, że po obradach rządu w Kancelarii Premiera, na posiedzeniu rządu nie mogli uczestniczyć rektorzy, ale był Prorektor Froncisz, Kanclerz Uniwersytetu Skarbek i zostaliśmy zaproszeni na obiad z całą Radą Ministrów jak to zwykle po każdym posiedzeniu rządu wszyscy się spotykali, jeszcze omawiano jakieś inne kwestie, oczywiście to były obiady robocze. My byliśmy gośćmi, jeszcze zostaliśmy w kuluarach, już Premier odszedł, ministrowie odeszli, ale był jeszcze Wiceminister Zdrada, Wiceminister Edukacji, gdy byliśmy z Panem Rektorem Fronciszem, z Panem Kanclerzem Skarbkiem zacierałem ręce i powiedziałem, że w takim razie fantastycznie, bo projekt jest pilny, w związku z tym jest 100 % szansa, że sejm rozpatrzy projekt i właściwie liczyłem, że uchwali projekt ustawy przy wsparciu i życzliwości Pana Premiera Jerzego Buzka co miało ogromne znaczenie. Natomiast Pan Minister Zdrada mówi: "jaki pilny, to nie jest projekt pilny", zawsze w korespondencji było, że to ma być projekt pilny, ja mówię, to jutro pójdzie do Marszałka bez klauzuli projekt pilny. To zaczęliśmy się spierać i kłócić właściwie, zaraz pobiegłem do Pani Minister Teresy Kamińskiej, która była w swoim gabinecie w Kancelarii Premiera Wiceprzewodniczącą Komitetu Społecznego Rady Ministrów i życzliwą dla tej sprawy i mówię, że jakiś skandal się szykuje bo rząd przyjął po tylu sporach, po tylu dyskusjach propozycję Ministra Kropiwnickiego, którą ja mu podpowiedziałem, żeby było 600 mln na 600-lecie, projekt ustawy zawierał inwestycje rzędu 600 mln z budżetu państwa i 200 mln wkład własny Uniwersytetu, a tutaj bez tej klauzuli to w ogóle mogliśmy iść do domu i tylko udawać, że coś będzie w sejmie się toczyło w tej sprawie i że będzie sukcesem. I oczywiście powiedziała, że ma być projekt pilny i że będzie dzwoniła do Pana Premiera Buzka, a ja zadzwoniłem do Ministra Wittbrodta, który był już na lotnisku i czekał na odlot do Gdańska i mówię mu, że Pani Minister Kamińska, już było stanowisko telefoniczne Premiera Buzka że to ma być projekt pilny, że w tej sytuacji prosimy żeby jutro, gdy wyjdzie pismo do Marszałka żeby było dopisane, że to jest projekt pilny. Przyjął to do wiadomości, do wykonania, jeśli to jest decyzja Premiera, ale była godzina dramatyczna naszego biegania po Kancelarii, mojego biegania po Kancelarii i bardzo nerwowe chwile były. Kolejny kluczowy moment dla tego projektu. Jeśli idzie o ten projekt było to 600 mln ze strony budżetu na 10 lat, ale też 200 mln wkładu ze strony Uniwersytetu, którego to Uniwersytet nigdy nie dał, zdaje się dał w końcu 12 mln zł, ale weszliśmy w inną logikę w ciągu tych kilku miesięcy konsultacji, mianowicie, byli ministrowie, którzy mówili, a co miasto da. W związku z tym Pana Prezydenta Andrzeja Gołasia, który był z Akcji Wyborczej Solidarność poprosiłem o to żeby miasto Kraków, żeby on wystosował pismo do Pana Premiera, w którym zadeklarował, że inwestycje Krakowa w zakresie infrastruktury przekroczą 500 mln zł, że będzie to 501 mln zł i taką kwotę wpisano do uzasadnienia projektu ustawy. Tak, że tutaj szczegółowo rozpisano, kto jaką kwotę przeznaczy, a więc udział pozostałych uczestników procesu oprócz tych 600 mln i 200 mln, pozostałych uczestników procesu inwestycyjnego wyniesie 220 mln zł i przedstawia się następująco. Uniwersytet Jagielloński dodatkowo 12 mln, Gmina Miasta Krakowa 16, inwestorzy komercyjni zaplecze kulturowe, sportu i rekreacji 153 mln, MPEC 8, zakład energetyczny 24 mln, TPSA 6 mln, ale Gmina Miasta Krakowa. Ale oprócz tego przewidywany udział finansowy inwestorów przy realizacji obiektów towarzyszących Kampusowi w Krakowie Pychowicach na łączną kwotę 1 mld 600 mln przedstawia się następująco: Gmina Miasta Krakowa 501 mln zł, Papieska Akademia Teologiczna prawie 130 mln (na Bibliotekę wcześniej wybudowaną), Polska Akademia Nauk 71 (nie zrealizowała nic), MPEC, TPSA, Netia 40, Motorola 82 mln, Uniwersyteckie Centrum Badawczo-Rozwojowe 20 mln, i inni inwestorzy komercyjni 140 mln, Centrum Konferencyjno-Wystawiennicze i Centrum Usługowe (nie powstały). Oczywiście, że w ten sposób żeśmy łagodzili opór wszystkich ministrów, wszystkich ośrodków, że będzie to nie ponad 800 mln zł, 850 prawie, ale 600 z budżetu, że dołożą różni partnerzy ogromne kwoty, że w ten sposób właściwie inwestycja rządowa to będzie na oko, 1/3 z około 1 mld 800 mln zł, które razem by się mogło ubierać, albo przynajmniej, że będzie to kwota o wiele większa od tego, co oferuje rząd, bo już była moda wtedy na partnerstwo, na udział innych podmiotów. 11 maja Marszałek Maciej Płażyński zwołał posiedzenie na 22, 23 24 i 25 maja, ale zastrzegł też, że porządek dzienny może być uzupełniony o sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży o pilnym rządowym projekcie ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego budowa Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego, druk Nr 2853. I w ten sposób weszliśmy na forum sejmu w ekspresowym tempie. Marszałek Płażyński był ważną osobą w Akcji Wyborczej Solidarność, bywał w Krakowie w Uniwersytecie Jagiellońskim i w tej sytuacji doszło do tej zapowiedzi, a później do wpisania tego projektu do porządku obrad. W debacie sejmowej wystąpili między innymi, mam tutaj fragment stenogramu, Poseł Kazimierz Kapera, który był również sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera z Krakowa, również ja zabierałem głos, również w imieniu Unii Wolności Poseł Józef Lassota były prezydent Krakowa, także krakowscy posłowie zabierali głos, oczywiście również i z opozycji i wszyscy wówczas już po sporach w komisjach generalnie byli za i życzliwi. Pozderzaliśmy się w komisjach, ale jednak doszło do tego, że w tej sprawie doszło do głosowania i właściwie jeden poseł tylko spośród wszystkich był przeciw, uzyskaliśmy przy tym dobrym klimacie dla Uniwersytetu Jagiellońskiego consensus i życzliwość w sejmie, sejm chciał się dobrze zapisać, również i sejm solidarnościowy, ale również i cały w tym wielkim darze dla UJ. I 27 czerwca już zaaprobował senat i Prezydent podpisał, Rektor Ziejka pisze mi: "w imieniu swoim, a także całej społeczności Uniwersytetu Jagiellońskiego pragnę wyrazić wdzięczność Panu za zaangażowanie, okazaną pomoc w staraniach o uchwalenie ustawy o ustanowienie programu wieloletniego budowa Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wszyscy bardzo cieszymy się z tego, że długie starania zakończyły się sukcesem, chcąc uczcić ten wielki moment w historii naszej uczelni pragnę zaprosić Pana na uroczystość" itd., Również Pan Rektor napisał mi, że przekazuje na moje ręce Medal 600-lecia Odnowienia Akademii Krakowskiej, który ustanowił i właściwie w tej sprawie żeśmy zbliżali się już do końca. 12 października 2001 roku, a więc już pod koniec naszej kadencji do Pana Rektora Prof. Franciszka Ziejki, a do wiadomości księdza Franciszka Macharskiego Metropolity Krakowskiego, który był zgodnie z wielowiekową tradycją wielkim Kanclerzem Uniwersytetu Jagiellońskiego, podobnie bp Tadeusz Pieronek Rektor PAT otrzymał do wiadomości pismo od Pani Teresy Karczmarek, która była moim następcą takie pismo, w którym podsumowała całość działań zmierzających do tego, żeby, co żeśmy robili, np. przypomina, że w kontekście tych działań, które widziała, jako świadek codzienny mojej pracy w Kancelarii Premiera przez te kilka lat, pisze, że ja współuczestnicząc rządowemu zespołowi Komitetu Społecznego Rady Ministrów i Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów ds. opracowania założeń społeczno-gospodarczych Na 1990 rok spowodował zmianę zapisu uniemożliwiającego wprowadzenie nowych inwestycji centralnych. Dzięki temu w latach 1999-2001 skarb państwa przeznaczył na uniwersytecką inwestycję około 130 mln zł. Bo faktycznie Ministerstwo Finansów reprezentowało pogląd, że należy skończyć z programami wieloletnimi, z finansowaniem takich programów, a także ciekawostkę, widzę, że pisze o tym projekcie pilnym, że o to zabiegałem, o szczególnej ścieżce legislacyjnej mojej na tej zasadzie, pamiętam jak wówczas Pan Rektor wyraził, dotyczy Pana Rektora Ziejki, wyraził oryginalne w obecności Pana Premiera w Kancelarii Premiera wobec ministrów uznanie i wdzięczność dla moich działań używając sformułowania, cytuję: obiecałem, że Uniwersytet Jagielloński wybuduje Panu Ministrowi Barczykowi pomnik za jego wielkie dokonania. Kolejny żart Pana Rektora Ziejki, ale mówił to faktycznie z przekonaniem, ale ja oczywiście pomnika nie oczekuję, nie oczekiwałem i nie oczekuję, ale to świadczy o tym, jakie były wtedy emocje, pozytywne emocje nas, którzy walczyliśmy o tą ustawę dla Uniwersytetu Jagiellońskiego. I jeszcze, co można dodać, też Pan Rektor Prof. Karol Musioł następca Rektora Ziejki, 25 maja 2005 roku wręczył mi na uroczystościach uniwersyteckich majowych, na uroczystym posiedzeniu senatu Odznakę Zasłużony dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, co było miłym potwierdzeniem tej sprawy, Pan Rektor Ziejka pisze, że Senat Uniwersytetu jednomyślnie podjął uchwałę o nadaniu Panu Odznaki Zasłużony dla Uniwersytetu Jagiellońskiego i że będzie to wręczone 1 października 2005 roku. I przechodzę do roku 2008, do Pana Rektora Prof. Karola Musioła 5 lutego 2008 roku napisałem, że w 1998 roku miałem przyjemność i zaszczyt przekazać Rektorowi Prof. Franciszkowi Ziejce napisany przeze mnie projekt ustawy budowa Kampusu 600-lecia Odnowienia. Przekazałem go również Premierowi i jako inicjator i autor ustawy mam teraz przyjemność i zaszczyt przekazać Panu Rektorowi projekt nowelizacji tej ustawy wraz z uzasadnieniem zmierzającym do przedłużenia o 5 lat czasu realizacji projektu wieloletniego budowa Kampusu 600-lecia do roku 2015. I, że konieczna jest waloryzacja kwot przyjętych w programie z 600 mln na miliard. I proponuję Panu Rektorowi zaproszenie wszystkich małopolskich posłów do złożenia podpisu pod projektem nowelizacji ustawy w połączeniu z prezentacją zrealizowanych i zamierzonych inwestycji na terenie budowanego Kampusu 600-lecia i tak żeśmy, założenia i konieczność realizacji przedstawiłem Pani prof. Barbarze Kudryckiej Minister Nauki i Szkolnictwa podczas jej pobytu w Krakowie na zaproszenie Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski na zakończenie starego i powitaniu Nowego Roku. Wówczas Pani Minister odwiedziła także Rektora w Uniwersytecie Jagiellońskim. Na bal charytatywny w Magistracie, który Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski organizowało corocznie zaprosiliśmy Panią Minister i oczywiście również w czasie tego balu i w tym dniu łączyliśmy przyjemne z pożytecznym i jak wynika z tego pisma i zabiegaliśmy o życzliwość w tej sprawie. Pan Rektor włączył się w te działania Karol Musioł, z którym znakomicie współpracowaliśmy i później w następnym roku pojawił się druk nr 1688, 5 lutego 2009 roku o zmianie ustawy finansowania budowy 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego gdzie chcieliśmy o 300 mln zł więcej, ale rząd mówił, że da tylko 110 mln zł. To był wtedy rząd Pana Premiera Donalda Tuska, bo sytuacja finansowa ciągle nie była bardzo dobra. I w tej sprawie też zaprosiłem do Krakowa Wicepremiera Grzegorza Schetynę, który przyjechał i wizytował Uniwersytet, wręczyliśmy mu ten projekt wraz z posłem Andrzejem Czerwińskim, który był przewodniczącym Platformy Obywatelskiej w Małopolsce, również podjęliśmy działania żeby ten projekt, jako poselski przygotować, żeby wprowadzić do obiegu legislacyjnego licząc, że Rektor z kolei w rozmowach z Minister Edukacji uzyska dobre pieniądze na dalszą rozbudowę Uniwersytetu.
Omawiam teraz drugi segregator mojego archiwum, w którym mam z kolei wycinki z gazet, które relacjonowały dla opinii publicznej wydarzenia związane z budową Kampusu. To też może być rodzaj przewodnika o tym jak przebiegały prace, jak opinia publiczna była informowana. 11 Maja 1998 roku Dziennik Polski informuje na pierwszej stronie "Dla Uniwersytetu Jagiellońskiego Klejnoty i gwarancje, będę się starał o rządowe gwarancje dla dofinansowania rozbudowy Uniwersytetu Jagiellońskiego", zapewniał na sobotnim spotkaniu w Collegium Maius Premier Jerzy Buzek. Z kolei drugi cytat: Królowa Jadwiga na odnowę Akademii Krakowskiej oddała wszystkie swoje klejnoty, to więcej niż rządowe gwarancje przypomniał Premierowi Wiceminister Kazimierz Barczyk Sekretarz Komitetu Społecznego Rady Ministrów, Przewodniczący Zarządu Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski. Królowa miała tylko jednak jeden uniwersytet, a rząd musi dbać o wszystkie państwowe szkoły wyższe, odparł Premier. I jeszcze jeden cytat: przedstawiliśmy szefowi rządu plany rozbudowy Uniwersytetu o III Kampus, powiedział dziennikowi Prof. Aleksander Koj. Premier był zachwycony wizją i konkretnymi planami. W związku z tym można powiedzieć, że to był publiczny start bardzo taki spektakularny, bo wtedy nastąpiła taka publiczna, właściwie bardzo ważna deklaracja Premiera, pierwsza. Z kolei Centrum Informacyjne Rządu 1 lipca opublikowało komunikat, Komitet Społeczny Rady Ministrów przyjął i rekomendował Radzie Ministrów projekt ustawy o prokuratorii generalnej RP, projekt, który opracowaliśmy w Krakowie, jako solidarnościowe centrum inicjatyw ustawodawczych Solidarności, oraz program obchodów jubileuszu 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego wraz z ujęciem budowy nowego Kampusu UJ w projekcie budżetu państwa na 1999 rok. A więc na razie jedna deklaracja konkretna na jeden rok. I od tej pory właściwie był długi okres przerwy, bo 4 października z kolei napisano na pierwszej stronie: Zdecyduje parlament, dzisiaj Ministerstwo Edukacji Narodowej przekaże do uzgodnień międzyresortowy projekt ustawy o finansowaniu przez budżet państwa budowy III Kampusu UJ. 3 października 2000 roku gazety napisały, że zdecyduje parlament, ponieważ dzisiaj jak jest tutaj informacja, przedłożony został projekt ustawy budowa Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale również jest informacja, że goszczący w Krakowie Minister Finansów Jarosław Bauc 4 września, zapytany czy będą pieniądze na kontynuację budowy III Kampusu oświadczył, że kończy się epoka inwestycji centralnych. A więc nowy Minister Finansów, podobnie jak jego poprzednik Balcerowicz też nie był tym, który by publicznie rekomendował w tej sprawie. Ale z kolei nastąpił kolejny przeskok w informacjach medialnych, 1998 rok informacje medialne o wizycie Premiera, później październik 2000 roku po jubileuszu Uniwersytetu Jagiellońskiego 600-lecia Odnowienia Akademii Krakowskiej i informacja, że pojawił się projekt ustawy, który między innymi ja napisałem, ale też z kolei parę miesięcy przerwy do końca kwietnia 2001 roku, ponieważ dopiero w gazetach pojawiły się informacje 20 kwietnia, że Kampus UJ rekomendowany przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów pod kierunkiem Wicepremiera Janusza Steinhoffa taką pozytywną opinię dał w tym rządzie mniejszościowym Pana Premiera Jerzego Buzka. To uzupełnia te informacje, które ja wcześniej przedkładałem. Z kolei 2 maja był tekst: rząd pomoże UJ, 600 mln na Kampus. I tutaj jest charakterystyczne: 7 miesięcy temu podczas głównych uroczystości Premier Buzek złożył deklarację, ale przez 7 miesięcy właściwie była cisza dla opinii publicznej. Wewnątrz rządu kotłowała się ta sprawa, będzie ustawa czy nie będzie, był projekt, ale czy będzie ustawa czy nie będzie, czy będzie finansowanie czy nie, w jakim kształcie. Po prawie 7 miesiącach po przedłożeniu wstępnie projektu ustawy przeze mnie do końca kwietnia upłynęło 7 miesięcy i był to czas niepewności, wątpliwości i zwycięzców tych, którzy się sprzeciwiali. Tu piszą, że posłowie zaczęli jednak protestować, przygotowanej ustawie wciąż brakowało wystarczającego poparcia. Po kilku miesiącach Rektor UJ Franciszek Ziejka pytany przez dziennikarzy o pieniądze na budowę Kampusu tylko nerwowo wzruszał ramionami. 7 miesięcy po obietnicy Premiera pojawiła się wreszcie realna nadzieja, że rząd pomoże w budowie budynków UJ. W poniedziałek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy dotyczący Kampusu. Rząd skieruje projekt pod obrady parlamentu, jako pilny by mógł być uchwalony w ciągu 10 tygodni, mówi poseł Kazimierz Barczyk. To ważne, bo tylko w ten sposób może on być uchwalony w obecnej kadencji. Ale pojawiło się 600 mln na 600-lecie po negocjacjach zespołu rządowego Ministra Kropiwnickiego i jego w tej sprawie ucierania wspólnego stanowiska o tym wszystkim. W Dzienniku Ustaw z 23 czerwca pojawiła się w tej sprawie już informacja publiczna. Pojawiły się z kolei teksty, nowe miasto uniwersyteckie powstaje w Krakowie i podtytuł, budowa Gmachu Biblioteki Jagiellońskiej jest pewna, czyli w ramach działań na rzecz uczczenia jubileuszu pojawiły się takie deklaracje. Kolejny wielki tytuł, państwo nie sfinansuje całego Kampusu, przechodzimy do roku 2009, 4 marca 2009, taka zła informacja, zbliża się koniec realizacji ustawy 2009 rok, ja opracowuję kolejny projekt nowelizacji ustawy, o przedłużeniu tej inwestycji, po rocznych dyskusjach, przymiarkach, rozmowach Rektor Musioła w rządzie z Minister Kudrycką, rząd mówi, że dołoży 100 mln zł, ale w tej sprawie brakuje, a chodzi o przedłużenie do 2015 roku realizacji, o zapewnienie finansowania i tutaj jest podtytuł tego tytułu, państwo nie sfinansuje całego Kampusu UJ, Minister Nauki wykreślił z programu budowy Wydział Chemii, Studiów Międzynarodowych i Nauk Politycznych oraz Instytut Nauk Geologicznych. Czyli znowu pojawia się blokada dla 3-ch budynków Uniwersytetu, Rektor Musioł udziela wywiadu dla Rzeczpospolitej, nowelizacja programu to skutek a nie porażka, cieszy się z tych 100 mln zł, które uzyskał u Pani Minister, i dalej tytuły, UJ walczy o więcej, ale rząd tyle nie dał. Pewne jest, że w Pychowicach nie będzie budowany gmach Wydziału Stosunków Międzynarodowych i pozostałe budynki. Ale nastąpiła sytuacja korzystna, dzięki lobbingowi, działaniom wspólnie z posłem Andrzejem Czerwińskim, który był przewodniczącym Platformy wtedy w Małopolsce i moich rozmów u wszystkich kolegów, którzy byli w parlamencie, wtedy ja nie byłem posłem podjęliśmy zagrywkę pokerową, namówiłem Pana Rektora Musioła żeby pojechać do sejmu i tam lobbowaliśmy nie tylko u posłów krakowskich, ale u innych i właściwie wydała ta Komisja pozytywną opinię dla projektu, który zgłosili posłowie nasi w tym formalnie Katarzyna Lipiec, żeby zwiększyć finansowanie o 200 mln zł dalsze dla Kampusu i przedłużyć ten okres na 5 lat. I później okazało się, że koledzy w parlamencie dobrze zadziałali i właściwie ten projekt pozytywnie zaopiniowany przez komisję został przegłosowany w sejmie w ramach nowelizacji ustawy. To rząd się zdenerwował, bo żaden rząd nie lubi żeby mu ktoś uchwalał coś innego, aniżeli jest przedłożenie, projekt rządowy. I tutaj jest już relacja w Gazecie Wyborczej, Uniwersytet dostanie więcej czasu i pieniędzy, budowa Kampusu 600-lecia będzie finansowana z budżetu państwa do 2015 roku, a całkowita dotacja sięgnie blisko 950 mln zł. Później Uniwersytet dziękuje posłom za walkę o Kampus, nie było łatwo mówiła posłanka PO Katarzyna Matusik-Lipiec, to była pokerowa walka o ważną sprawę, dodawał Kazimierz Barczyk Przewodniczący Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski. Kwota urosła do 950 mln zł. W Rzeczpospolitej duży tekst na całą stronę, awantura o pieniądze dla UJ, podtytuł, prestiżowa porażka rządu, chciał odebrać Uniwersytetowi pieniądze wcześniej przyznane przez Sejm, nie zgodził się na to senat. Stało się to dzięki głosom senatorów PO, kilkunastu z nich zagłosowało wbrew decyzji rządu. I sytuacja była tam dosyć dramatyczna, bo Pan Premier Tusk udał się na spotkanie z klubem senackim Platformy Obywatelskiej wraz z Panią Minister Kurdycką, która wcześniej zabiegała o to żeby odrzucić poprawkę senatu, poprawkę zgłoszoną w senacie żeby odrzucić tę kwotę, którą uchwalił Sejm, dodatkowych pieniędzy dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale głosowanie prowadził Pan Senator Stanisław Bisztyga, który był rzecznikiem dyscypliny w Klubie Platformy Obywatelskiej i on się pomylił w czasie głosowania i odwrotnie podniósł rękę, a pozostali parlamentarzyści głosują tak jak ten, który prowadzi głosowanie, jeśli podnosi rękę za to wszyscy głosują, za, jeśli podnosi przeciw to wszyscy przeciw. W tym momencie podniósł rękę odwrotnie niż oczekiwał rząd i w tej sytuacji poprawka w senacie upadła, a więc projekt ustawy został w powiększonej wersji uchwalony, tym samym już nie było na to żadnego lekarstwa i mógł się tylko ktoś na to złościć. Staszek Bisztyga przestał być rzecznikiem dyscypliny w Klubie, przewidywał, że tak się stanie za taką "pomyłkę", ale zrobił to na moją prośbę, bo po prostu to była ważna rzecz żeby przedłużyć finansowanie Kampusu UJ do 2015 roku i zrealizować kolejne inwestycje za kilkaset milionów złotych. Tu duży tytuł: "rząd nie zdołał odebrać pieniędzy na Kampus UJ", emocje były wtedy, albo senat łaskawy dla UJ, też tytuł na całą stronę. Proszę Państwa dla zainteresowanych z kolei wielki tytuł w Dzienniku Polskim: "uratowane 211 mln zł na budowę Kampusu UJ", po prostu w tej sprawie zwyciężyliśmy, to była ważna sprawa, ale zacytuję np. artykuł w Rzeczpospolitej Edmunda Wittbrodta, który w tym czasie w 2009 był senatorem. 20 maja napisał: Lobby krakowskie w parlamencie jest silne. Przez kolejnych 21 lat Uniwersytet Jagielloński finansowany będzie znacznie lepiej niż wszystkie pozostałe uczelnie w kraju razem wzięte. I opisuje tę sytuację dalej. Po prostu osiągnęliśmy to, co należało dla Uniwersytetu, bo Uniwersytet miał na jednego studenta 3 m2 powierzchni do studiowania, gdy w innych uczelniach było to 9 m. Uniwersytet był ogromnie zaniedbany, to dla więźnia było więcej metrów kwadratowych na jedną osobę, aniżeli na studenta na Uniwersytecie. Jeszcze np. mam tutaj mój materiał wyborczy z 2014 roku, z 2010, identyczny był uzgodniony z Panem Rektorem Ziejką, on to napisał: Budowa Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego dla 15 tys. studentów to największa inwestycja w historii uczelni za ponad 900 mln zł. Wraz z autorem specjalnej ustawy Kazimierzem Barczykiem zostanie zapisana złotymi zgłoskami w annałach Alma Mater. Tu jeszcze był ciekawy artykuł po uchwaleniu tej nowelizacji ustawy, Kampus UJ jak myśliwce F-16. Mianowicie projekt ustawy dla jakiegoś jednego przedsięwzięcia, to, jako prawnik muszę przyznać, to nie jest najlepsze rozwiązanie, to nie jest normalne rozwiązanie. Tu trochę zmieniliśmy reguły legislacyjne, dla konkretnych spraw nie przyjmuje się ustawy, ustawa jest modelowa, ustrojowa, dla zorganizowania danej instytucji czy uregulowania problematyki danej, karnej, cywilnej, ochrony środowiska w całym państwie. Natomiast tutaj z uwagi na to, że była bieda finansowa, z uwagi na to, że rządy się zmieniają, z uwagi na to, że likwidowano programy wieloletnie w formie uchwał rządowych, bo były stosy uchwał rządu z poprzednich lat, sprzed roku 1998 o powołaniu, ustanowieniu jakichś programów wieloletnich, których często nie rozpoczęto w ogóle realizować i jednym cięciem chirurgicznym wówczas jest zlikwidowany, ale ten projekt marzyłem o tym, że będzie miał szansę na realizację nie tylko na te 3 lata jak wówczas mówiono, zapisywano, ale na całe dziesięciolecie, gdy będzie ustawa. To był podobny pomysł jak w sprawie zakupu samolotów F-16, żeby zapewnić, gwarantować finansowanie dla zakupu za kilka miliardów dolarów samoloty nowoczesne dla Wojska Polskiego i żeby żaden rząd łatwo się z tego nie wycofał zapewniono finansowanie w formie ustawy, ale to zrobiono po nas. Ten pomysł był niekonwencjonalny delikatnie mówiąc, wbrew temu, czego uczono mnie na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale zmierzał do tego żeby zagwarantować dla nadrzędnej sprawy budowy Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego, zagwarantować finansowanie i zrealizowanie Kampusu, Kampusu, w którym jest obecnie 20 tys. studentów, Kampusu, wokół którego jest szereg instytucji, które składają się na Krakowską Polską Dolinę Krzemową, Kampusu, który ma szybki tramwaj jak obiecał Prezydent Krakowa prof. Gołaś i zrealizował to Prof. Prezydent Majchrowski, Kampusu, który realizuje badania na poziomie europejskim i światowym w tym biologia molekularna i wiele innych dziedzin, które są tam na najwyższym poziomie wraz z Krakowskim Parkiem Technologicznym, wraz z synchrotronem, największym w istocie w Europie Środkowej, to wszystko razem spowodowało, że nastąpił efekt kuli śniegowej i ponad miliard złotych oczywiście przeznaczono z funduszy publicznych na Kampus, Uniwersytet nie dał nic czy zdaje się 12 mln, za grosze, relatywnie tanie pieniądze kupił tereny rolne w czasach, w latach 90-tych, gdy to kosztowało relatywnie niewiele i w tej sytuacji to dzieło się udało zaprojektować i zrealizować przy okazji jubileuszu. Pani Premier Suchocka, która była Ministrem Sprawiedliwości na posiedzeniu rządu powiedziała, że ona sobie przypomina, że uczestniczyła w 1994 roku na uroczystościach 630 rocznicy założenia Uniwersytetu Jagiellońskiego, 4 lata później mówiliśmy, że przygotowujemy się do 600 rocznicy Odnowieni Akademii Krakowskiej. W związku z tym to były działania dla dobra polskiej nauki, dla dobra Krakowa, dla dobra Uniwersytetu Jagiellońskiego i dobrze przysłużyły się Uniwersytetowi, a Uniwersytet dobrze przysłużył się i służy Rzeczypospolitej, nauce polskiej i kulturze polskiej.