Wypowiedź

Prof. dr hab. med. Wojciech Maksymowicz

Wypowiedzi

O projekcie budowy Uniwersytetu Jagiellońskiego, Nowego Kampusu dowiedziałem się latem 1998 roku. To był w ogóle burzliwy dla nas okres, przygotowywaliśmy reformę ochrony zdrowia, na tym się skupiałem, a tutaj nagle pojawia się wniosek, zresztą przedstawiany przez Pana Ministra Barczyka, że jest potrzeba przygotowania wieloletniego programu budowy nowej siedziby dla najstarszego naszego uniwersytetu. Przyznam się, że zwykle w tym natłoku spraw, chętnych, każdy chciał jakieś pieniądze zdobyć suma sięgająca, nawet przekraczająca miliard złotych w okresie wielu lat była porażająca, ale też i zadanie niezwykłe, więc jeżeli nawet pojawiała się wątpliwość czy przypadkiem nie podzielić na kilka innych miejsc, to najpierw jednak w tym biednym jeszcze kraju najpierw trzeba było zadbać o Macierz pierwotną, Alma Mater Krakowska była naszym początkiem kształcenia i dlatego nie było wątpliwości, cały rząd był życzliwy. Wtedy pracowałem zawodowo w Warszawie, tam skończyłem Akademię Medyczną w Warszawie i oczywiście Warszawa jako kolejna stolica Polski zawsze jakoś rywalizowała z Krakowem. Ale tak jak mówię tutaj nie było wątpliwości, na to posiedzenie Komitetu Społecznego Rady Ministrów, w którym uczestniczyłem jako Minister Zdrowia zaproszeni byli Rektorzy właśnie Uniwersytetu Jagiellońskiego i Akademii Papieskiej, to jednoznacznie przemawiało za potrzebą, koniecznością. Poza tym ja jako Minister bezpośrednio nadzorowałem również sprawy nauki i szkolnictwa wyższego w medycynie, a akurat Uniwersytet Jagielloński był pierwszym wtedy, który utworzył w wyniku połączenia z Akademią Medyczną, Collegium Medicum swojego Uniwersytetu. Aczkolwiek w tym Kampusie miały się znaleźć głównie inne placówki dla Uniwersytetu Jagiellońskiego to w tym momencie było też wsparcie uczelni, która była wiodąca w zakresie łączenia spraw medycyny i innych powszechnie występujących na Uniwersytecie kierunków. Bardzo blisko współpracowałem wtedy z profesorem, który był Prorektorem ds. Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego i również bardzo lobbował na rzecz tego przedsięwzięcia słusznie i w usprawiedliwiony sposób. Temat budowy nowego Kampusu dla Uniwersytetu Jagiellońskiego był wniesiony przez sekretarza Komitetu Społecznego Rady Ministrów Ministra Kazimierza Barczyka, to nie był taki jakiś rutynowy tryb dlatego, że akurat komisja zwykle nie zapraszała rektorów i nie rozważała publicznie, wspólnie takich tematów jak właśnie poświęcanie jakichś środków budżetowych w programie wieloletnim na budowy poszczególnych etapów tylko zwykle opiniowała te, które już były zaczęte wcześniej. Tak, że ta wyjątkowość niewątpliwie nastąpiła, ale była w pełni uzasadniona tym, że Uniwersytet Jagielloński wymagał zdecydowanie zwiększenia nakładów. Teraz klamrą to się zamknęło, jeżeli chodzi o środki przeznaczone na Uniwersytecki Szpital Kliniczny podoba suma, bo medycyna jest kosztowna, została przeznaczony i ten program też jest kontynuowany, niedługo się już zakończy w Prokocimiu zbudowanie Kampusu Medycznego. Dla rządu solidarnościowego bo za taki się uważaliśmy naturalną sprawą było, że na zaproszenie władz, ale przede wszystkim też kolegi Ministra Barczyka, który był zawsze prawdziwym rzecznikiem spraw Krakowa i Małopolski razem z Premierem Buzkiem udaliśmy się, i z Teresą Kamińską jako Ministrem ds. Reform Społecznych udaliśmy się do Krakowa, spotykaliśmy się z mieszkańcami, Premier Buzek wtedy wyraźnie podkreślił, że rzeczywiście rząd gotów jest do tego aby przeznaczyć nadzwyczajne środki na budowę Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego, rozpocząć to co miało być programem wieloletnim zakończonym już w nowym tysiącleciu. Taka inwestycja trudna może ze względów finansowych tamtych czasów była bardzo potrzebna i myślę, że aktualnie to widzimy. Uniwersytet Jagielloński należy do czołówki polskich uczelni, pracując aktualnie w ramach pracy Rady Kongresu Nauki Polskiej powołanym przez Premiera Gowina mogłem rzeczywiście obserwować w jaki sposób kształtuje się pewnego rodzaju promocja uczelni, które mają największe osiągnięcia. To dotyczy kilku uczelni, przygotowywany jest projekt tworzenia również w ramach nowej ustawy rozwiązań typu uczelnie badawcze, te, które mają dodatkowe środki dostawać. Uniwersytet Jagielloński myślę, że ze względu na tradycje, na swoje osiągnięcia, ale również w jakimś stopniu dzięki tej inwestycji w pełni zasługuje na to miano i jest naszym dobrem wspólnym ogólnonarodowym. Gdyby to nie Kraków, nie Uniwersytet Jagielloński to powiem szczerze, że pewnie odczuwałbym pewną zazdrość, oto proszę Państwa miliard złotych na Kampus Uniwersytecki, z budżetu państwa znacząca kwota, 600 mln, reszta miała być współfinansowana przez Uniwersytet, wiadomo, że Uniwersytety nie mają takich środków, a więc miasto, budowa szybkiego tramwaju to jest już część tej kwoty, a samorząd województwa dołożył - i tutaj zazdroszczę, bo samorząd województwa, w którym teraz jestem, warmińsko-mazurski nie dokładał do takich inwestycji, a więc można pogratulować mieszkańcom Krakowa, ale właściwie wszystkim Polakom, bo Uniwersytet Jagielloński tak jak mówiłem jest dobrem wspólnym. Podobna sytuacja jeśli chodzi o szpital, ja w tej chwili toczę pewną walkę na terenie samorządu miasta Olsztyna, żeby pozwolił przejąć pewien szpital i żeby 350 mln zdobyć z budżetu państwa, to jest skala mniejszego uniwersytetu, ale w Krakowie kolejny miliard na budowę Uniwersyteckiego Szpitala to jest znowu wielkie powszechne dobro. Więc dwa miliardy dla Krakowa zasłużenie niech się dzieje, niech się dobrze dzieje.

Rok 2017, część III