Teresa Kamińska
WypowiedziByłam ministrem koordynatorem reform społecznych, ministrem bez teki, a od 2000 roku szefem doradców Premiera Jerzego Buzka. Inicjatywa wsparcia finansowego przez rząd 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego pojawiła się bardzo wcześnie, Pan Poseł Barczyk wspominał już o tym i o swoich wystąpieniach i pomysłach z roku 1993, ale był to szalenie trudny czas, mało kto pamięta, że nie byliśmy jeszcze w Unii, nie było tych miliardów z Unii, po dobrej koniunkturze gospodarczej przyszedł kryzys rosyjski, wprowadziliśmy cztery reformy plus reformę górnictwa, rząd również zobowiązał się do wypłaty sferze budżetowej zaległych waloryzacji, to było 13 mld, a więc te obchody 600-lecia zbiegły się z szalenie trudną sytuacją, ale jednocześnie trzeba podkreślić, że byliśmy już bardzo zaawansowani w rozmowach w akcesji do Unii. Uczelnie wszystkie w Polsce chciałby spełnić standard, chciały być dofinansowanie, chciały doposażenia nie tylko bazy dla studentów, ale przede wszystkim bazy laboratoryjnej po to żeby można było rzeczywiście współpracować z ośrodkami Unii Europejskiej. A więc sytuacja była bardzo skomplikowana, niemniej jednak po długich dyskusjach Premier Buzek stwierdził, że jednak Uniwersytet Jagielloński jest taką perłą, jest znany, ma ogromną historię i poprzez obchody można również pokazać osiągnięcia naukowe Polski tak aby rzeczywiście wchodząc do Unii, aspirując do Unii pokazać, że jesteśmy kraje, który stawia na naukę, na badania. W tym czasie tego Grupa Wyszehradzka podpisała razem z Premierami Szwecji, Anglii, Wielkiej Brytanii, Holandii i Niemiec taką deklarację o wspieraniu gospodarki opartej na wiedzy. Wtedy jeszcze w Polsce niewiele osób rozumiało czym jest gospodarka oparta na wiedzy, ale w rządzie było pełne zrozumienie, że bez pełnej edukacji, bez rozwoju badań, bez nowoczesnych naszych uczelni tak naprawdę do nasze wejście do Unii nie będzie miało takiego znaczenia i że to jest szalenie istotne. I pomimo ogromnych trudności budżetowych, pomimo dużej konkurencji, oporów również środowiska bo tak jak powiedziałam każda uczelnia chciała mieć to dofinansowanie, ten projekt zyskał ogromne wsparcie całego rządu. Oczywiście były również aspekty, nie tylko ogromna wola rządu, ale ten projekt był tak naprawdę przygotowany bardzo dobrze, był już projekt ustawy, od chyba 3-ch lat Pan Poseł Kazimierz Barczyk już takie założenia przedstawiał w różnych gremiach. Była też szalenie istotna kwestia tego, że właśnie projekt Uniwersytetu Jagiellońskiego, Komisja Europejska projekt powołania centrum doskonałości, teraz już wszyscy wiemy o czym rozmawiamy, ale to był rok 1998, to były naprawdę dopiero pierwsze jaskółki i ten projekt był bardzo dobrze oceniony przez Komisję Europejską, która właśnie postanowiła jeszcze przedakcesyjnie wesprzeć go. A więc Uniwersytet Jagielloński zaistniał już niejako na forum europejskim. I to zadecydowało, to przygotowanie Uniwersytetu Jagiellońskiego do wejścia jak gdyby w nowe 600-lecie, przygotowania do konkurowania na forum europejskim, ale też przygotowanie legislacyjne, przygotowanie środowisk do tego, bardzo dużo środowisko krakowskie, ale przede wszystkim Pan Poseł Barczyk dużo czasu poświęcił tłumaczeniu i przekonaniu środowiska dlaczego ten projekt jest tak ważny, nie tylko dla Krakowa, dla Małopolski, ale dlaczego jest tak ważny dla całej Polski. I w końcu, i to było decydujące, taka ogromna determinacja Premiera Buzka, że jednak ten projekt powinien zyskać, być priorytetowy dla rządu. I uwzględnienie wszystkich tych aspektów, w jaki sposób będzie to budowało dobrą pozycję Polski, dobrą opinię, a w gruncie rzeczy przełoży się to również na sytuację innych polskich uczelni. I takim sposobem jednak w tej całej trudnej sytuacji projekt ustawy trafił na Komitet Społeczny i tam tak naprawdę zyskał jednogłośne poparcie. To musiała być ustawa dlatego, że w myśl ustawy o finansach publicznych programy, które przekraczały 100 mln zł musiały być ustanowione ustawą, którą rząd wprowadza do Sejmu, musiał to przyjąć Sejm, Senat, ponieważ był to wieloletni, pierwotnie był zakładany do 2010, jak wiemy już dzisiaj z perspektywy ten program się przedłużył do 2015, ale efekty są naprawdę wspaniałe. I to była niesamowita dyskusja, niesamowita prezentacja na Komitecie Społecznym gdzie przyjechały władze Uniwersytetu, gdzie byli przedstawiciele środowiska i myślę, że warto sięgnąć do zapisów tamtej dyskusji, do tych argumentów, do takiej wspaniałej atmosfery właśnie, która towarzyszyła przyjęciu tej ustawy. I myśl, że nadanie jej, kiedy wyszła już z rządu, nadanie jej klauzuli pilnej ustawy było szalenie istotne. Tylko dzięki temu ta ustawa jeszcze w tej kadencji, jeszcze w 2000 roku, a więc w roku obchodów 600-lecia mogła być przyjęta i mogło być zrealizowane niejako zobowiązanie rządu, w które naprawdę niewielu wierzyło, również pamiętam bardzo sceptyczne wypowiedzi Pana Rektora Uniwersytetu, który na pytanie dziennikarzy mówił, jak zobaczę to uwierzę, tak naprawdę niewiele osób wierzyło, że w tak trudnej sytuacji, również politycznej, rząd zdecyduje się na ten krok, zwłaszcza, że to nie jest tajemnicą, że wielu posłów lobbowało za swoimi uczelniami, a przecież potrzeby były ogromne. I takim sposobem w 2000 roku rzeczywiście można było na obchody 600-lecia jak gdyby ofiarować Uniwersytetowi, Małopolsce, Krakowowi, ale i całej Polsce właśnie ten program wieloletni dla Uniwersytetu Jagiellońskiego. Oczywiście w tej chwili pamiętamy wszyscy te dobre efekty, to, że ustawa została przyjęta, że w tej chwili Kampus został zrealizowany, że jest to fantastyczne dzieło, ale ja tak bardzo delikatnie zaznaczałam, że nie tylko Uniwersytet Jagielloński konkurował do tych pieniędzy. I jest oczywistym, że zabranie tak dużych pieniędzy z puli finansowania uczelni odbiło się na innych uczelniach. Były ogromne opory i protesty Poznania, była to kwestia, Poznań uważał, że jest to zagrożenie dla projektów, ale też zaniedbania na wszystkich uczelniach były ogromne, niedofinansowanie, wyposażenie w sprzęt, wobec tego przez Kancelarię Premiera, przez Sejm przetoczyły się delegacje prawie wszystkich regionów, było mnóstwo interpelacji, mnóstwo oskarżeń o preferowanie właśnie Krakowa i Małopolski, ale jest czas dyskusji, jest czas podejmowania trudnych decyzji. I w gruncie rzeczy gdyby nie taka bardzo odważna determinacja Premiera Buzka, który pomimo tych wszystkich, w tej całej sytuacji były artykuły prasowe bardzo niepochlebne w Polsce na ten temat, ale mimo to ta decyzja została podjęta. Ja myślę, że najbardziej burzliwe dyskusje odbywały się w Sejmie, bo oczywiście posłowie reprezentowali poszczególne regiony, a więc były bardzo dramatyczne deklaracje, że wsparcie Uniwersytetu Jagiellońskiego spowoduje upadek innych uczelni, że będzie to utrudnienie dostępu dla studentów z innych regionów, więc argumenty były naprawdę dramatyczne. I tak trzeba uczciwie przyznać, że wiele z tych argumentów było prawdziwych bo nikt nie mógł przewidzieć czy rzeczywiście w przyszłych latach znajdą się pieniądze i w jaki sposób się znajdą, aby tę lukę dla innych uczelni uzupełnić. One oczywiście były bardziej podkręcane dramatycznie, argumenty były od tych racjonalnych do tych bardo emocjonalnych, były protesty w innych regionach, były oskarżenia pod kierunkiem rządu i osobiście Premiera Buzka, ale wydaje mi się z perspektywy czasu, że w tej chwili chyba już nikt nie, że wszyscy są już przekonani, że ta decyzja była dobra. I jeszcze raz powtarzam to czym Premier argumentował właśnie w Sejmie, kiedy był tak bardzo atakowany, że pokazanie właśnie takiego podejścia w Polsce do strategii przyszłej rozwoju, do stawiania na naukę, do pokazania w jaki sposób rząd polski do tego podchodzi w gruncie rzeczy w rachunku ciągnionym bardzo pomoże innym uczelniom dlatego, że Polska będzie postrzegana jako kraj, który stawia na naukę, który stawia na rozwój, który stawia na edukację studentów, na badania i ta opinia, którą właśnie dzięki temu zyskamy przełoży się na dobre postrzeganie wniosków i również funkcjonowanie innych uczelni. I tak się stało. Oprócz tego typu sytuacji, bardzo dramatycznych dyskusji i konkurencji między regionami, to nie tylko Wielkopolska, ale w ogóle między innymi regionami w Polsce wcale nie było, mimo, że w poprzedniej kadencji opozycja dała patronat obchodom właśnie 600-lecia, nie wiązało się to z żadnymi decyzjami finansowymi i mimo tego, że ten rząd pojął się tak trudnej sytuacji to nie znaleźliśmy wsparcia w opozycji, była krytyka, że to są zbyt duże kwoty, że to jest zagrożenie dla budżetu, że takie zobowiązania przyjmowane przez jeden rząd w jakiś sposób zobowiązują pozostałe, że koalicja AWS, Unia Wolności nie będzie rządziła do 2010 roku. I to było również takim, nawet tak z czysto ludzkiego pojmowania było przykre, bo patronat był bardzo ważny, ale tak naprawdę za tym patronatem musiały pójść pieniądze. Więc w momencie, kiedy to już przeszło, kiedy rząd rzeczywiście ten projekt złożył do Sejmu, do Senatu, już było wiadomo, że jest już przyjęty i przeszedł tą całą burzliwą dyskusję wtedy oczywiście z dużym takim, z dużą kampanią medialną ta ustawa została podpisana przez Prezydenta Kwaśniewskiego. Ale trzeba uczciwie powiedzieć, że cały wysiłek do napisania tej ustawy, przeprowadzenia przez rząd, przez Sejm, Senat, cały ten wysiłek wykonała koalicja AWS, Unia Wolności. I naprawdę trudno nie wspomnieć o dwóch osobach, które były kluczowe, to było długoletnie lobbowanie w najlepszym tego słowa znaczeniu, Posła Kazimierza Barczyka i ogromna determinacja Premiera Jerzego Buzka. Już po wyjściu z rządu, kiedy już koalicja SLD PSL rządziła to było szalenie wzruszające, kiedy dostaliśmy zaproszeni i medale właśnie od Uniwersytetu Jagiellońskiego, ja również taki medal dostałam Srebrny, który jest dla mnie niesamowity, taką emocjonalną pamiątką, ponieważ szczególnie w dzisiejszych czasach rzadko się zdarza, żeby pamiętać o tych, którzy w jakiś sposób się przyczyniają do tych sukcesów i to wyróżnienie Premiera Jerzego Buzka Statuetką św. Królowej Jadwigi i docenienie tego co zrobił Pan Poseł Kazimierz Barczyk, ale też wszystkich członków rządu, bo cała sprawa praktycznie realizacji tego, przeprowadzenia przez Sejm tej ustawy spoczywała na Ministrze Edukacji, na prof. Wittbrocie, a więc ogromny zespół ludzi przy tym pracował i myślę, że to jest strasznie ważne dla wszystkich innych działających w sferze publicznej, w polityce, aby mieć świadomość, że pewne cegiełki, które się dokłada do tzw. dobra ogólnego czym powinna być polityka, że są kiedyś dostrzegane. Pamiętam jedną z pierwszych rozmów na Uniwersytecie Jagiellońskim na ten temat z władzami, kiedy jeszcze nie zapadły żadne decyzje i tam padło takie stwierdzenie, że rząd powinien się poczuć do wsparcia finansowego tego przedsięwzięcia bo przecież królowa Jadwiga oddała swoje osobiste klejnoty, a więc gwarancje rządu nijak się mają do tego wspaniałego gestu królowej Jadwigi. I Premier Jerzy Buzek tak się uśmiechnął i spokojnie powiedział, ale królowa Jadwiga miała tylko jeden uniwersytet, a ja mam wszystkie w Polsce. I to bardzo mi utkwiło w pamięci bo ta atmosfera tych dyskusji była naprawdę fantastyczna, kiedy każdy rozumiał argumenty, kiedy każdy doceniał partnera w tej dyskusji i marzyłoby mi się żeby w tej chwili dyskusje o problemach, które są odbywały się właśnie w takiej atmosferze.
Rok 2017, część III