Zygmunt Berdychowski
WypowiedziW roku 1997 członek Klubu Parlamentarnego Akcji Wyborczej Solidarność, człowiek, który spotyka się z ideą Kampusu Uniwersyteckiego na klubie parlamentarnym, który wtedy w warunkach, w których mieliśmy koalicję rządzącą Akcji Wyborczej Solidarność, Unii Wolności był takim miejscem gdzie podejmowano najważniejsze decyzje, które później były przedmiotem prac rządu. Klub Parlamentarny Akcji Wyborczej Solidarność to był klub, na którym po raz pierwszy tak szeroko obecne były różne nurty solidarnościowej opozycji, solidarnościowej polityki, tak można byłoby scharakteryzować tą społeczność ludzi, która przyszła do Sejmu z takim przekonaniem, że w Polsce trzeba bardzo dużo zmieniać. Oczywiście w pierwszej kolejności rozmawialiśmy o zmianach, które miały charakter strukturalny, państwowy, krajowy, taki, który miał dać i tym, którzy są w parlamencie i tym, którzy nas obserwują takie poczucie, że bierzemy udział w wydarzeniach, które autentycznie zmieniają Polskę, ale równolegle, niejako obok tych wielkich debat dotyczących tych fundamentalnych zmian w Polsce toczyły się również dyskusje związane z corocznym budżetem, toczyły się dyskusje związane ze sprawami incydentalnymi takimi, które musiały mieć swój finał czy to w konkretnych zapisach ustawy budżetowej czy to w konkretnych zapisach takiej lub innej ustawy, którą trzeba było przyjąć. I na pewno jedną z takich spraw była idea interwencji państwa w związku z rocznicą utworzenia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dla mnie absolwenta Uniwersytetu Jagiellońskiego sama myśl o tym, aby w ten sposób uhonorować Uniwersytet jako miejsce wyjątkowe dla polskiej nauki, kultury, dla polskiego życia społecznego, publicznego była niewątpliwie bardzo istotna, bardzo ważna, naładowana takim niezwykle dużym pozytywnym ładunkiem emocji, ja przez cały ten okres, kiedy na klubie parlamentarnym i później w trakcie prac sejmu rozmawialiśmy o tej propozycji cały czas miałem obok siebie, za sobą, przed sobą człowieka, który w naszym klubie parlamentarnym o tej idei powiedział po raz pierwszy, który z ogromną determinacją, stopniowo tydzień do tygodnia, miesiąc do miesiąca szukał dla tej sprawy coraz to szerszego grona sojuszników. Zaangażowałem się w te działania nie tylko dlatego, że byłem absolwentem, nie tylko dlatego, że byłem z Małopolski, również i dlatego, że osoba, która ciągle wszystkich przekonywała, że trzeba to zrobić potrafiła skłonić mnie do tego, abym nie zadawał zbyt wielu pytań tylko abym stał się ambasadorem tej sprawy. I myślę, że tak rzeczywiście było. Pierwszy etap to oczywiście etap dyskusji na klubie parlamentarnym, pewnie nie byłoby późniejszych decyzji parlamentu gdybyśmy wcześniej na tym naszym wewnętrznym forum nie uzgodnili, że mamy tą ideę wspierać. Od razu na wstępnie spotkaliśmy się z takimi zarzutami, że Kraków chce wszystko, że przecież tak mało dajemy na edukację, a tu mamy takie ogromne środki wydać na jeden Uniwersytet, że przecież macie fundusz rewaloryzacji zabytków Krakowa, że przecież przez tyle lat myśmy już, państwo już tyle zainwestowało. Pojawiały się takie inicjatywy to inwestujmy np. w Poznaniu, inwestujmy w Toruniu, inwestujmy w innych miejscach, jednym słowem chcę tylko podkreślić, że rozmowa o tym również i na klubie parlamentarnym to nie była taka prosta, że towarzyszyło temu wiele kontrowersji, że trzeba było tych, którzy siedzą obok ciebie najzwyczajniej w świecie przekonywać żeby ta sprawa, ta idea miała coraz to nowych sojuszników. To nam się udało, na pewno mogę z dumą podkreślić, że byłem jedną z tych osób, która włączona w ten projekt, w tą ideę przez Kazimierza Barczyka czuła się w sposób szczególny zabiegając o przychylność tych, którzy wewnątrz klubu parlamentarnego współpodejmowali czy współdecydowali o tych najważniejszych decyzjach. Ale klub parlamentarny to tylko pierwszy krok, bo później trzeba było jeszcze pozyskać dla sprawy Unię Wolności, to też wymagało w ówczesnym czasie ogromnego wysiłku zwłaszcza wtedy, kiedy się ma w tyle głowy to, że wtedy wicepremier Prof. Leszek Balcerowicz nie był skory do tego, aby z kasy państwowej wspierać tego rodzaju przedsięwzięcia. Z różnych powodów nam się tu udało, ja do dziś nie jestem w stanie powiedzieć co poza nadzwyczajną determinacją Kazimierza Barczyka jeszcze zadecydowało o tym, że ten proces zakończył się pozytywnie. Dziesiątki, setki, tysiące rozmów, spotkań na korytarzach, rozmów w trakcie całego procesu przekonywania najpierw naszego środowiska, później przekonywania do tego koalicjanta z którym żeśmy współrządzili i później sam proces przygotowywania odpowiednich rozstrzygnięć już na forum parlamentarnym. To na pewno powinien być wielki hołd dla takich osób jak Kazimierz Barczyk, który w tej sprawie angażował się cały czas, był jej ambasadorem przez cały czas. Ja nie wiem jak ta sprawa wyglądała z perspektywy Krakowa, jak poszczególne środowiska, które stanowiły o życiu publicznym, społecznym Krakowa postrzegały tę sprawę, tę ideę, jak próbowano tu w Krakowie budować wokół tej idei wsparcie ze strony parlamentarzystów, ze strony opinii publicznej, społecznej. Natomiast wiem na pewno, że z perspektywy klubu parlamentarnego, z perspektywy tych ludzi, którzy ostatecznie podejmowali te decyzje to to zaangażowanie, zaangażowanie posła, wtedy też ministra już w Kancelarii Premiera w rezultacie przyniosło te ostateczne pozytywne decyzje. To na końcu był najpierw sukces posłów z Małopolski, później sukces AWS, później sukces całej koalicji. Wydaje się dziś z perspektywy czasu jak na to patrzymy, że to był również sukces całego parlamentu, sukces rządu bo wydaje się, że dzisiaj dzięki tym pieniądzom mamy już inny Uniwersytet, Uniwersytet, który w dniu dzisiejszym może być wymieniany w jednym rzędzie obok tych największych, najbardziej prestiżowych tego rodzaju placówek w Europie Zachodniej, w Stanach Zjednoczonych czy w tych najbardziej rozwiniętych demokratycznych krajach świata zachodniego. To stało się możliwe, myślenie w tych kategoriach tylko i wyłącznie dzięki tym środkom, które wtedy w trudnej przecież sytuacji parlament desygnował na wszystkie wydatki związane z tą rocznicą, z tą ideą odnowienia Uniwersytetu.
Rok 2018, część V